Łukasz Piszczek wraca do pracy trenerskiej i ponownie obejmuje zespół z Goczałkowic-Zdroju. Po krótkim oraz nieudanym epizodzie w GKS-ie Tychy były reprezentant Polski zdecydował się na dobrze znane środowisko, w którym wcześniej już pracował. W nadchodzącym sezonie poprowadzi KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój na trzecioligowych boiskach.
Łukasz Piszczek wraca do Goczałkowic-Zdroju
Piszczek został pierwszym trenerem KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój. Klub oficjalnie potwierdził, że to właśnie 41-latek poprowadzi drużynę w kolejnym sezonie. Jego asystentem pozostanie Jacek Kołodziejczyk, a pozostała część sztabu szkoleniowego nie ulegnie zmianie.
Dla Piszczka to sentymentalny powrót. Zespół z Goczałkowic-Zdroju znajduje się blisko jego rodzinnych stron, a były obrońca Borussii Dortmund był już w przeszłości związany z tym klubem. Teraz ponownie przejmie odpowiedzialność za wyniki drużyny.
Nieudany epizod w GKS-ie Tychy
Ostatnim miejscem pracy Piszczka był GKS Tychy. Jego pobyt w tym klubie trwał jednak bardzo krótko. Poprowadził drużynę tylko w ośmiu spotkaniach, notując dwa remisy i sześć porażek. Wyniki były dalekie od oczekiwań, a współpraca zakończyła się już w marcu.
Decyzja o rozstaniu zapadła z inicjatywy Piszczka. Po tym okresie szkoleniowiec pozostawał bez pracy i nie spieszył się z wyborem kolejnego projektu. W międzyczasie pojawiały się rozmowy dotyczące możliwego powrotu na ławkę trenerską, między innymi z Lechią Gdańsk, ale ostatecznie wybrał Goczałkowice-Zdrój.
Trzecioligowy projekt zamiast większej presji
Powrót do KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój wygląda na przemyślany krok. Po trudnym doświadczeniu w Tychach Piszczek może pracować w środowisku, które dobrze zna i w którym presja będzie mniejsza niż w klubach walczących o szybki powrót na wyższy poziom.
Drużyna z województwa śląskiego zakończyła poprzedni sezon na szóstym miejscu w tabeli. Teraz pod wodzą Piszczka będzie chciała zrobić kolejny krok. Dla 41-latka to szansa na spokojniejszą pracę, odbudowanie trenerskiej pewności i rozwijanie własnego pomysłu na zespół.
Nowy etap dla byłego reprezentanta Polski
Piszczek po zakończeniu kariery piłkarskiej rozpoczął drogę trenerską, która od początku nie była pozbawiona wyzwań. Nieudany okres w GKS-ie Tychy mógł zachwiać jego planami, ale powrót do Goczałkowic-Zdroju pokazuje, że nadal chce pracować przy drużynie.
Najbliższy sezon będzie dla niego ważnym sprawdzianem. Nie chodzi tylko o miejsce w tabeli, ale także o pokazanie, że potrafi wyciągnąć wnioski z poprzedniego doświadczenia. KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój daje mu przestrzeń do pracy bez nadmiernego szumu, ale z jasno określoną odpowiedzialnością za wyniki.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY