Magda Linette liczyła na udany start w Rzymie, ale mecz z Tatjaną Marią szybko zamienił się w walkę o przetrwanie. Polka przegrała pierwszego seta bez wygranego gema, a później nie zdołała odwrócić spotkania, które potrwało niewiele ponad godzinę.
Linette trafiła na sąsiadkę z rankingu
Magda Linette rozpoczęła rywalizację w kolejnym dużym turnieju na kortach ziemnych od meczu z Tatjaną Marią. Niemka zajmowała 54. miejsce w rankingu WTA, czyli była tylko jedną pozycję wyżej od Polki.
Historia bezpośrednich spotkań dawała Linette pewne powody do optymizmu. Wcześniej dwukrotnie pokonywała Marię i za każdym razem robiła to bez straty seta. W Rzymie szybko okazało się jednak, że poprzednie mecze nie będą miały większego znaczenia.
Fatalny pierwszy set Polki
Maria rozpoczęła spotkanie bardzo agresywnie i już w pierwszym gemie przełamała serwis Linette. Polka miała szansę na natychmiastową odpowiedź, ale nie wykorzystała okazji do przełamania powrotnego.
Od tego momentu inicjatywa była po stronie Niemki. Kolejne gemy układały się dla niej coraz łatwiej, a Linette nie potrafiła zatrzymać rozpędzonej rywalki. Przy stanie 0:3 sytuacja była już bardzo trudna, a później zrobiło się jeszcze gorzej.
Set bez historii i gorzka lekcja
Maria pewnie powiększała przewagę. Wygrała pierwszą partię 6:0, nie dając Polce żadnego punktu zaczepienia. Set trwał mniej niż pół godziny i był dla Linette wyjątkowo bolesnym początkiem występu w Rzymie.
Taki wynik postawił poznaniankę pod ścianą. Potrzebowała szybkiej reakcji, większej stabilności przy własnym podaniu i wykorzystania nielicznych szans przy serwisie rywalki.
Drugi set nie przyniósł przełomu
Nadzieje na zmianę obrazu meczu szybko osłabły. Linette ponownie straciła podanie na początku partii, a Maria po raz kolejny obroniła break pointy w gemie, który dał jej prowadzenie 2:0.
Dopiero przy stanie 0:2 Polka wygrała pierwszego gema w całym meczu. Przerwała serię ośmiu przegranych rozgrywek, ale nie zdołała pójść za ciosem. Niemka utrzymała serwis i nie pozwoliła jej wrócić do pełnej kontroli nad spotkaniem.
Tatjana Maria wykorzystała słabość Linette
W dalszej części drugiego seta gra stała się bardziej wyrównana, lecz Linette nadal brakowało skuteczności w kluczowych momentach. Polka miała pojedyncze okazje, ale nie potrafiła ich zamienić na przełamania.
Maria przetrwała trudniejszy fragment, utrzymała przewagę i zamknęła spotkanie wynikiem 6:0, 6:3. Dla Linette oznacza to szybkie pożegnanie z turniejem w Rzymie oraz kolejny bolesny sygnał, że na mączce wciąż szuka stabilnej formy.