Aktualności

Oficjalnie: Magda Linette również odpadła w I rundzie Wimbledonu!

Magda Linette nie dostała w Londynie czasu na spokojne wejście w turniej. Już w pierwszej rundzie Wimbledonu trafiła na Mirrę Andriejewą, jedną z najwyżej rozstawionych zawodniczek w drabince. Polka długo grała z nią jak równa z równą, miała okazje na przełamania i potrafiła wracać do meczu, ale w najważniejszych momentach skuteczniejsza była Rosjanka.

Magda Linette kończy Wimbledon na pierwszej rundzie

Linette przystępowała do Wimbledonu po obiecującym początku sezonu na trawie. W Den Bosch wygrała trzy mecze i dotarła do półfinału, gdzie zatrzymała ją Barbora Krejcikova. Przed startem londyńskiego turnieju poznanianka rozegrała jeszcze spotkanie pokazowe z Mają Chwalińską i wygrała po trzech setach. Forma dawała więc podstawy do umiarkowanego optymizmu, choć losowanie szybko ostudziło nastroje.

Już na otwarcie Polka trafiła na Andriejewą, rozstawioną z numerem piątym mistrzynię Rolanda Garrosa. Rywalka nie miała za sobą idealnego wejścia w trawiastą część sezonu, bo w Bad Homburg odpadła po pierwszym meczu, ale jej potencjał i pozycja w światowej czołówce sprawiały, że Linette czekało bardzo wymagające zadanie. Dodatkowym kontekstem był bilans bezpośrednich spotkań. Przed Wimbledonem tenisistki grały ze sobą cztery razy, a trzy zwycięstwa odniosła Andriejewa.

Pierwszy set wymknął się w końcówce

Początek meczu był wyrównany i długo żadna z zawodniczek nie potrafiła zagrozić rywalce przy returnie. Obie pilnowały własnego podania, a pierwsze poważne problemy pojawiły się przy serwisie Linette w piątym gemie. Andriejewa wypracowała trzy break pointy. Polka obroniła dwa z nich, ale przy trzeciej okazji Rosjanka dopięła swego i objęła prowadzenie z przełamaniem.

Linette nie pozwoliła jednak rywalce spokojnie uciec. W ósmym gemie rozegrała jeden z najlepszych fragmentów pierwszej partii. Miała kilka szans na odrobienie straty i po długiej walce wreszcie przełamała Andriejewą. Wydawało się, że set może przechylić się w stronę Polki, zwłaszcza że poznanianka pokazała odporność w trudnym momencie.

Decydujące okazały się jednak ostatnie gemy. Przy stanie 5:5 Linette znów straciła serwis, a ostatni punkt w tym gemie oddała po podwójnym błędzie. Andriejewa dostała szansę na zamknięcie partii i jej nie wypuściła. Wygrała seta 7:5, choć Polka miała argumenty, by powalczyć o korzystniejszy wynik.

Niewykorzystane szanse w drugim secie

Druga partia mogła zacząć się dla Linette znakomicie. Polka szybko utrzymała podanie, a następnie wypracowała trzy break pointy przy serwisie Andriejewej. To był moment, który mógł zmienić dynamikę meczu. Rosjanka zdołała jednak wyjść z opresji, a niewykorzystane okazje szybko zemściły się na poznaniance.

Podobnie jak w pierwszym secie, przełom przyszedł w piątym gemie. Andriejewa odebrała serwis Linette, a po chwili potwierdziła przewagę i prowadziła 4:2. Polka nie zrezygnowała z walki. Odpowiedziała przełamaniem powrotnym i wyrównała, pokazując, że nadal jest w stanie narzucić rywalce presję.

Końcówka ponownie należała jednak do faworytki. W dziewiątym gemie Linette miała okazje, by wyjść na prowadzenie, ale to Andriejewa wykorzystała jedną ze swoich szans na przełamanie. Po chwili pewnie utrzymała serwis i zakończyła spotkanie zwycięstwem 6:4 w drugim secie.

Wimbledon znów bez przełomu dla Linette

Linette zaprezentowała się solidnie, momentami bardzo dobrze, ale zabrakło jej skuteczności w najważniejszych punktach. Przy takim rywalu niewykorzystane break pointy i straty serwisu w końcówkach setów mają ogromną cenę. Polka potrafiła wracać do gry, lecz nie zdołała utrzymać wysokiego poziomu wtedy, gdy decydowały się losy partii.

Dla poznanianki to czwarta z rzędu porażka w Wimbledonie. Wynik może rozczarowywać, ale sam przebieg spotkania pokazał, że Linette była w stanie postawić się jednej z najmocniejszych zawodniczek turnieju. W Londynie zabrakło jednak konkretu, który oddziela wyrównaną walkę od awansu do kolejnej rundy.

I runda Wimbledonu:

Mirra Andriejewa — Magda Linette 7:5, 6:4

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Aktualności

Wimbledon mężczyzn 2026 zapowiedź, drabinka, aktualizacja

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!