Magdalena Fręch znów natknęła się na rywalkę, z którą na zawodowych kortach wyjątkowo trudno jej złapać właściwy rytm. We wtorek w II rundzie turnieju WTA 1000 w Dosze łodzianka przegrała z Ann Li 3:6, 4:6, kończąc swój występ w katarskiej imprezie mimo obiecującego wejścia do głównej drabinki.
WTA Doha 2026: Fręch kończy zmagania po meczu z Ann Li
Polka przystępowała do spotkania po niespodziewanej szansie, jaką dał jej los w Dosze. Po odpadnięciu w eliminacjach wskoczyła do turnieju jako „szczęśliwa przegrana” i w pierwszym występie wykorzystała okazję, pokonując Ludmiłę Samsonową. W II rundzie poziom trudności wzrósł jednak wyraźnie, bo po drugiej stronie siatki stanęła Ann Li – zawodniczka, która już wcześniej potrafiła znaleźć na Fręch skuteczną receptę.
Przebieg meczu: szybki start Li i kłopoty Polki w wymianach
Początek należał do Amerykanki, która obroniła trudny gem serwisowy i od razu złapała pewność w grze. Li postawiła na tenis uporządkowany: mniej ryzyka, mniej pomyłek i sporo uderzeń kończących wtedy, gdy nadarzała się okazja. Fręch w pierwszej partii zbyt często przegrywała dłuższe wymiany, a konsekwencją były straty podania – najpierw w drugim, a później w czwartym gemie. Szybko zrobiło się 0:4 i trzeba było ratować set, zanim rywalka zupełnie odjedzie wynikiem.
Dopiero w tym momencie Polka zaczęła grać odważniej w returnie. Seria dobrze wyczutych zagrań pozwoliła jej odrobić jedno przełamanie, a po chwili wreszcie utrzymać własny serwis. Nadzieja na zmianę obrazu meczu była realna, ale końcówka pierwszego seta znów należała do Li. Amerykanka dołożyła jakość w kluczowych piłkach, wypracowała kilka okazji na zakończenie partii i domknęła ją wynikiem 6:3.
Drugi set: wymiany przełamań i decydująca końcówka
Po przerwie obraz gry wcale nie uspokoił się po stronie Fręch. Już na starcie drugiej odsłony Li przełamała, ale odpowiedź Polki przyszła szybko – po chwili było 1:1. Problem w tym, że stabilności w serwisie nadal brakowało: Fręch ponownie straciła podanie, a Amerykanka odskoczyła na 3:1. Łodzianka z dużym wysiłkiem odrobiła stratę i doprowadziła do remisu po 3, a w tej fazie spotkania można było odnieść wrażenie, że żadna z tenisistek nie potrafi oprzeć gry na własnym podaniu.
Kluczowy okazał się siódmy gem, w którym Fręch po raz kolejny w secie oddała serwis. Chwilę później znów zrobiło się ciasno – przy 4:4 Li również nie utrzymała podania, popełniając kosztowny błąd przy własnym serwisie. W decydującym fragmencie to jednak Amerykanka potrafiła wskoczyć na wyższy poziom: mocniej nacisnęła returnem, wywalczyła przełamanie, a następnie domknęła mecz przy pierwszej piłce meczowej, kończąc akcję zagraniem przy siatce.
Statystyki i bilans: kolejna porażka Fręch z Li
Spotkanie trwało godzinę i 22 minuty, a wynik 3:6, 4:6 oznacza, że o wygranej Li przesądziła lepsza skuteczność w najważniejszych momentach. Fręch w całym meczu zdobyła 55 punktów przy 119 rozegranych, a różnicę zrobiły przede wszystkim przełamania – w sumie Polka wypadła w tym elemencie gorzej o dwa. To była też piąta porażka Fręch z Ann Li w zawodowym tourze, co tylko podkreśla, jak niewygodną rywalką pozostaje dla niej Amerykanka.
Po odpadnięciu w II rundzie Fręch kończy pobyt w katarskiej stolicy i przenosi się na kolejny przystanek bliskowschodniej części sezonu – do Dubaju. Z kolei Li melduje się w 1/8 finału w Dosze, gdzie czeka ją pojedynek z Coco Gauff lub Elisabettą Cocciaretto. Turniej WTA 1000 w Dosze potrwa do soboty 14 lutego, a stawką są zarówno prestiż, jak i bardzo wysoka pula punktów rankingowych oraz nagroda finansowa dla triumfatorki.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY