Wisła Kraków nie zakończyła jeszcze letnich działań transferowych. Mimo udanego powrotu do Ekstraklasy i zwycięstwa 2:1 nad GKS-em Katowice sztab szkoleniowy nadal widzi potrzebę wzmocnienia środka pola. Mariusz Jop potwierdził, że klub poszukuje zawodnika o bardziej defensywnym profilu, który poprawi organizację gry bez piłki i pomoże zabezpieczyć linię obrony.
Pierwszy ligowy mecz pokazał, że „Biała Gwiazda” potrafi skutecznie rywalizować na najwyższym poziomie, jednak w Krakowie nikt nie zamierza wyciągać zbyt daleko idących wniosków po jednym zwycięstwie. Celem klubu jest zbudowanie kadry, która będzie w stanie utrzymać odpowiednią jakość przez cały sezon, dlatego prace nad kolejnymi transferami mają trwać nawet do końcowych dni okienka.
Defensywny pomocnik priorytetem Wisły
Mariusz Jop w rozmowie na kanale Meczyki.pl jasno wskazał pozycję, którą Wisła chce jeszcze wzmocnić. Szkoleniowiec potrzebuje pomocnika skutecznego w odbiorze, odpowiedzialnego taktycznie i zdolnego do wspierania obrońców. Taki zawodnik miałby przede wszystkim zapewnić drużynie większą równowagę oraz poprawić funkcjonowanie zespołu w momentach, gdy rywale przejmują inicjatywę. Poszukiwania dotyczą więc konkretnego profilu, a nie dowolnego piłkarza dostępnego na rynku.
Transfer Janneha nie dojdzie do skutku
Jeszcze niedawno głównym kandydatem do wzmocnienia tej pozycji był Jocelyn Janneh z Bastii. Wisła była gotowa przeznaczyć na jego sprowadzenie kilkaset tysięcy euro, jednak po dłuższych analizach zdecydowała się wycofać z negocjacji. Rezygnacja z zawodnika określanego przez prezesa Jarosława Królewskiego mianem „dzika” nie oznacza jednak zmiany planów. Klub nadal chce pozyskać defensywnego pomocnika, lecz teraz musi skierować uwagę na inne nazwiska.
Jop nie obawia się młodej kadry
Przy wyborze nowego zawodnika doświadczenie nie musi być najważniejszym kryterium. Trener Wisły podkreślił, że nie martwi go niska średnia wieku zespołu i wierzy w zdolność swoich piłkarzy do szybkiego wyciągania wniosków. Oznacza to, że krakowianie mogą rozważyć także młodszego pomocnika, pod warunkiem że będzie odpowiadał wymaganiom sportowym i taktycznym. Dla sztabu ważniejsza od liczby rozegranych spotkań ma być gotowość do natychmiastowego wejścia do drużyny.
Zwycięstwo nie kończy budowy zespołu
Wygrana z GKS-em Katowice była dla Wisły udanym początkiem po ponad czteroletniej przerwie od gry w Ekstraklasie. Trzy punkty poprawiły nastroje wokół klubu, ale jednocześnie nie zmieniły oceny kadry. Władze i sztab zdają sobie sprawę, że walka o spokojne utrzymanie, a tym bardziej o wyższe cele, wymaga szerokiego i dobrze zbilansowanego składu. Dlatego transfer pomocnika pozostaje jednym z najważniejszych zadań na kolejne tygodnie.
Poszukiwania mogą potrwać do końca okienka
Wisła ma jeszcze czas na znalezienie odpowiedniego zawodnika i nie chce podejmować decyzji pod presją. Jednocześnie szybkie zamknięcie transferu byłoby korzystne dla drużyny, ponieważ nowy pomocnik mógłby wcześniej rozpocząć pracę z zespołem i poznać wymagania sztabu. Kibice mogą więc spodziewać się dalszej aktywności klubu, a kolejny ruch przy Reymonta prawdopodobnie będzie dotyczył właśnie zabezpieczenia centralnej strefy boiska.