AKTUALNOśCI

Oficjalnie: Moonfin Magnus Ostrów zwolnił trenera!

Moonfin Magnus Ostrów miał być jednym z najpoważniejszych kandydatów do walki o awans, ale początek sezonu brutalnie zweryfikował zimowe plany. Drużyna naszpikowana znanymi nazwiskami wygrała tylko raz w sześciu meczach, a napięcie wokół zespołu rosło z każdym kolejnym niepowodzeniem. W środę klub zdecydował się na radykalny krok i zakończył współpracę z Tomaszem Bajerskim.

Tomasz Bajerski nie jest już trenerem Moonfin Magnus Ostrów

Moonfin Magnus Ostrów oficjalnie poinformował o zwolnieniu Tomasza Bajerskiego. Powodem były niezadowalające wyniki sportowe, które mocno odbiegały od oczekiwań budowanych przed startem rozgrywek Metalkas 2. Ekstraligi. Bilans jednego zwycięstwa w sześciu spotkaniach to dla drużyny o takich ambicjach wynik bardzo słaby, zwłaszcza że zimą klub sprowadził zawodników mających podnieść jakość i włączyć ostrowian do rywalizacji o PGE Ekstraligę.

Bajerski pracował w Ostrowie zaledwie kilka miesięcy. Przejął zespół po Kamilu Brzozowskim, który po poprzednim sezonie zrezygnował z dalszej pracy w klubie. Nowy szkoleniowiec miał poukładać drużynę złożoną z głośnych nazwisk, ale od początku musiał mierzyć się z problemami, których nie dało się rozwiązać samą zmianą taktyki. Wyniki pozostawały jednak najważniejszym kryterium oceny, a te nie dawały władzom klubu powodów do cierpliwości.

Dlaczego w Ostrowie doszło do zmiany trenera?

Przed sezonem w Ostrowie panował duży optymizm. Do drużyny trafili między innymi Tai Woffinden, Chris Holder i Gleb Czugunow, czyli zawodnicy z nazwiskami, które na poziomie Metalkas 2. Ekstraligi musiały robić wrażenie. Oczekiwano, że zespół będzie walczył w czołówce i szybko pokaże, że ma potencjał na awans. Tymczasem pierwsze kolejki przyniosły rozczarowanie, a drużyna nie potrafiła regularnie punktować.

Jeszcze niedawno Bajerski jasno deklarował, że nie zamierza rezygnować ze stanowiska. Podkreślał, że zespół musi trzymać się razem nawet w trudnym okresie, a zawodników nie można zostawić bez wsparcia. Zwracał uwagę, że trzeba szukać rozwiązań, zmieniać pewne elementy i jednocześnie chronić drużynę przed całkowitą utratą pewności siebie. Ostatecznie decyzja nie należała jednak do niego, lecz do władz klubu.

Kontuzje i słaba forma rozbiły plany ostrowian

Na wyniki Moonfin Magnus Ostrów wpłynęła nie tylko dyspozycja sportowa, lecz także problemy zdrowotne ważnych zawodników. Woffinden wrócił do jazdy po rocznej przerwie spowodowanej poważną kontuzją, a niedawno doznał kolejnych urazów: złamał sześć żeber i łopatkę. To ogromny cios dla drużyny, która liczyła, że trzykrotny mistrz świata będzie jednym z filarów walki o najwyższe cele.

Kłopoty ma również Czugunow, zmagający się z wypadającym barkiem, a Jakub Krawczyk wciąż odczuwa skutki urazu nogi z poprzedniego sezonu. Do tego doszła rozczarowująca postawa części zawodników. Klub dał szansę debiutu Jonasowi Seifert-Salkowi, który wcześniej miał tylko kontrakt warszawski, a Duńczyk zastąpił w składzie zawodzącego Holdera. Kontuzja Woffindena sprawia jednak, że Australijczyk może szybko wrócić do podstawowego zestawienia.

Tomasz Gapiński dostaje trudne zadanie

Po zwolnieniu Bajerskiego pierwszą drużynę przejął Tomasz Gapiński. Dotąd odpowiadał w klubie za szkolenie młodzieży, a teraz będzie musiał ugasić pożar w zespole, który miał bić się o awans, a znalazł się w kryzysie. To dla niego duże wyzwanie, bo sama zmiana trenera nie naprawi automatycznie problemów zdrowotnych, formy liderów i atmosfery po słabym początku sezonu.

Gapiński musi szybko odbudować wiarę w drużynie i znaleźć układ, który da Ostrowowi stabilniejsze punktowanie. Najtrudniejsze będzie połączenie presji wyniku z koniecznością reagowania na absencje oraz nierówną dyspozycję zawodników. Klub wykonał pierwszy mocny ruch, ale prawdziwy test dopiero nadchodzi. Jeśli Moonfin Magnus Ostrów nadal chce myśleć o odwróceniu sezonu, potrzebuje natychmiastowej reakcji na torze.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY