Motor Lublin na razie nie odpalił jeszcze zimowej ofensywy transferowej na boisku, ale w klubowych gabinetach właśnie wykonano ruch, który może mieć długofalowo większe znaczenie niż pojedynczy transfer. Zespół z Lubelszczyzny poinformował o zatrudnieniu dwóch nowych skautów. Jedno nazwisko szczególnie przyciąga uwagę, bo w CV ma pracę dla Manchesteru United. To sygnał, że Motor chce budować przewagę nie tylko wynikami, ale też sposobem wyszukiwania i dobierania piłkarzy.
Piotr Sadowski w Motorze: doświadczenie z Old Trafford
Najgłośniejszym wzmocnieniem pionu skautingu jest Piotr Sadowski. 46-latek ma za sobą siedem lat pracy w strukturach Manchesteru United, co już samo w sobie brzmi imponująco — zwłaszcza jak na realia polskiej ligi. W tym okresie miał zajmować się rekomendowaniem zawodników, a wśród nazwisk, które przewijają się w kontekście jego obserwacji, pojawia się Amad Diallo.
Sadowski nie jest jednak „człowiekiem znikąd”, który nagle wypłynął w Anglii. Wcześniej działał w Polsce: był związany z akademią Lecha Poznań, gdzie pełnił funkcję szefa skautingu młodzieżowego, pracował też w Podbeskidziu Bielsko-Biała i współpracował z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Po etapie w Manchesterze trafił do Blackburn Rovers, co pokazuje, że poruszał się w angielskim środowisku dłużej niż tylko przez jeden projekt.
Dlaczego Motor? W tle była też inna opcja z Ekstraklasy
Co ciekawe, w pewnym momencie Sadowski był łączony z pracą w innym klubie Ekstraklasy. Ostatecznie jednak wylądował w Lublinie. Dla Motoru to wyraźne „wzmocnienie kompetencyjne” — klub nie tylko zwiększa liczbę oczu na rynku, ale też zyskuje człowieka, który pracował w strukturach o najwyższych standardach i może wnieść inne podejście do selekcji, raportowania czy budowania list transferowych.
Paweł Belina dołącza do zespołu. Ostatnio pracował w Śląsku Wrocław
Drugim nowym skautem Motoru został Paweł Belina. Przez ostatnie półtora roku pełnił taką rolę w Śląsku Wrocław, co oznacza, że dobrze zna realia Ekstraklasy i mechanizmy rynku w Polsce. Wcześniej miał także doświadczenia związane z wyszukiwaniem zawodników dla Rakowa Częstochowa, a więc klubu, który w ostatnich latach był często chwalony za sposób budowania kadry.
W praktyce Motor zyskuje więc duet o dość komplementarnych kompetencjach: jeden mocno „międzynarodowy” i osadzony w angielskich standardach, drugi z mocnym rozeznaniem w polskich warunkach i doświadczeniem pracy w klubach ligowej czołówki.
Skauting zamiast transferów: Motor stawia na fundamenty
W zimowym oknie Motor nie ogłosił jeszcze nowych zawodników, ale ruchy w pionie skautingu mogą tłumaczyć, dlaczego klub działa spokojnie. Silniejszy dział obserwacji oznacza lepszą selekcję: mniej przypadkowych transferów, lepsze dopasowanie do profilu drużyny i większą szansę, że pozyskany zawodnik „zaskoczy” w Ekstraklasie.
To również inwestycja w przyszłość. Dobrze zorganizowany skauting nie tylko pomaga w zakupach, ale też może stać się źródłem zysków, jeśli klub zacznie wyłapywać zawodników wcześniej niż konkurencja.
Tabela Ekstraklasy i przygotowania w Belek
Po rundzie jesiennej Motor plasuje się na 11. miejscu w Ekstraklasie. To pozycja bez natychmiastowego alarmu, ale też taka, która nie daje pełnego komfortu. Lublinianie przygotowują się do drugiej części sezonu na zgrupowaniu w tureckim Belek, gdzie sztab ma czas na dopracowanie detali i ocenę, w jakich obszarach kadra faktycznie wymaga wzmocnień.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY