Nicolas Jackson miał w Bayernie Monachium dostać szansę na odbudowę i pokazanie, że może być rozwiązaniem na dłużej. Choć Senegalczyk dołożył cegiełkę do mistrzostwa Niemiec, klub z Bawarii nie zamierza płacić za niego ogromnej kwoty. Po sezonie napastnik wróci do Chelsea.
Nicolas Jackson nie zostanie w Bayernie Monachium
Bayern Monachium nie wykupi Nicolasa Jacksona z Chelsea. Decyzję potwierdził dyrektor sportowy Max Eberl, który jasno dał do zrozumienia, że klub nie aktywuje zapisanej w umowie opcji transferu definitywnego.
To oznacza, że wypożyczenie Senegalczyka zakończy się po sezonie. Choć napastnik miał momenty, w których dawał drużynie konkretne liczby, władze Bayernu uznały, że nie jest to zawodnik, za którego warto płacić ustaloną wcześniej kwotę.
Ile Bayern musiałby zapłacić za Jacksona?
Sprowadzenie Jacksona już na etapie wypożyczenia było kosztowne. Bayern zapłacił za tymczasowy transfer 16,5 miliona euro. Jeszcze większe wydatki wiązałyby się z pozostawieniem piłkarza w Monachium na stałe.
Chelsea zabezpieczyła się wysoką klauzulą. Opcja wykupu wynosiła 65 milionów euro. W umowie znalazł się także zapis o obowiązkowym transferze za 80 milionów euro, gdyby napastnik rozegrał 40 meczów. Taki scenariusz nie zmieni jednak decyzji bawarskiego klubu.
Gol ze Stuttgartem nie wystarczył do zmiany planów
Jackson niedawno wpisał się na listę strzelców w meczu z VfB Stuttgart. Jego bramka pomogła Bayernowi w przypieczętowaniu mistrzostwa Niemiec, co było jednym z najważniejszych momentów jego pobytu w klubie.
Nie wpłynęło to jednak na ocenę przyszłości zawodnika. Bayern docenia wkład napastnika, ale nie widzi podstaw, by inwestować w niego dziesiątki milionów euro. Klub z Monachium będzie szukał innych rozwiązań w ofensywie.
Po zakończeniu sezonu Jackson wróci do Chelsea. Tam jego sytuacja pozostaje otwarta, bo wiele zależy od planów nowego trenera londyńskiego zespołu. Napastnik będzie musiał ponownie powalczyć o miejsce w składzie i udowodnić, że może być ważną postacią w ataku.
W Bayernie rozegrał 29 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Zdobył dziesięć bramek i zanotował cztery asysty. To solidny dorobek, ale niewystarczający, by przekonać mistrza Niemiec do uruchomienia kosztownej klauzuli.