AKTUALNOśCI

Oficjalnie: napastnik odszedł z Lecha Poznań!

Lech Poznań wysyła jasny sygnał przed rundą wiosenną: czas decyzji personalnych i cięć w kadrze właśnie się rozpoczął. Jednym z najgłośniejszych ruchów jest rozstanie — przynajmniej na kilka miesięcy — z napastnikiem, który miał dać ofensywie „Kolejorza” nową energię, a zamiast tego stał się symbolem niewykorzystanego potencjału. Teraz dostał szansę na restart w Holandii, w klubie, który gra o awans.

Lech Poznań porządkuje kadrę przed wiosną

Zimowe okno transferowe to dla wielu klubów moment korekt, ale w przypadku Lecha wygląda to bardziej jak konkretna selekcja: zostają ci, którzy pasują do planu na drugą część sezonu, a reszta szuka minut gdzie indziej. W ten schemat wpisuje się decyzja dotycząca Bryana Fiabemy. Napastnik nie ma być dostępny na wiosnę, bo klub uznał, że na tym etapie lepszym rozwiązaniem będzie jego czasowa przeprowadzka.

W praktyce to ruch, który ma pomóc obu stronom. Lech odciąża kadrę i robi miejsce dla piłkarzy w lepszej formie, a zawodnik dostaje możliwość regularnej gry, bez presji, która narasta, gdy oczekiwania są duże, a liczby w statystykach nie rosną.

Bryan Fiabema: liczby nie obroniły transferu

Fiabema dołączył do Lecha w połowie 2024 roku, przenosząc się z Hiszpanii, gdzie występował w rezerwach Realu Sociedad. W Poznaniu uzbierał sporo występów — łącznie 48 spotkań — ale ta liczba nie przełożyła się na mocną pozycję w hierarchii. W oczach sztabu i kibiców brakowało konkretu, który w przypadku napastnika bywa bezlitosnym kryterium.

Bilans dwóch bramek i dwóch asyst po takiej liczbie meczów trudno uznać za satysfakcjonujący. Do tego dochodziły wahania formy i komentarze krytyczne, które wokół zawodnika narastały z kolejnych tygodni na kolejne. Zimą sytuacja stała się jeszcze bardziej wymowna — piłkarz nie znalazł się w grupie, która poleciała na zgrupowanie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To zwykle oznacza, że klub już wtedy przygotowywał grunt pod zmianę.

Wypożyczenie do ADO Den Haag: cel to awans do Eredivisie

Nowym przystankiem w karierze Fiabemy będzie ADO Den Haag. To wypożyczenie na najbliższe pół roku, a więc typowy ruch „na rundę”, który ma dać zawodnikowi czas na odbudowę i złapanie rytmu meczowego. Wybór kierunku nie jest przypadkowy: ADO walczy o powrót do Eredivisie i znajduje się na bardzo dobrej pozycji w lidze — lideruje tabeli zaplecza z dorobkiem 52 punktów.

Dla napastnika to środowisko, w którym presja jest inna niż w klubie celującym w mistrzostwo Polski, ale nadal jest realna stawka. Jeśli ma odzyskać pewność siebie, najlepszym sposobem będzie regularność: minuty, powtarzalność zadań, a przede wszystkim liczby — gole i asysty, które w Poznaniu pojawiały się zbyt rzadko.

Co z kontraktem w Lechu Poznań?

Wypożyczenie nie zamyka tematu przyszłości zawodnika przy Bułgarskiej. Fiabema wciąż ma ważną umowę z „Kolejorzem” do końca sezonu 2026/2027, więc formalnie Lech zabezpiecza się na wypadek, gdyby napastnik w Holandii „odpalił” i wrócił jako bardziej gotowy piłkarz.

Jednocześnie najbliższe miesiące będą dla niego testem: czy potrafi wykorzystać nowy rozdział i udowodnić, że problemy w Ekstraklasie były chwilowe. Dla Lecha to także ważna odpowiedź, czy w kadrze na kolejny sezon jest miejsce dla zawodnika w tej roli, czy jednak klub będzie szukał innych rozwiązań w ataku.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY