To rozstanie przyszło szybciej, niż wielu kibiców mogło się spodziewać. Depú zakończył krótki epizod w Radomiaku Radom i po niespełna trzech latach spędzonych w Europie wraca na afrykański kontynent. Nowym klubem 26-letniego napastnika został Young Africans SC – jedna z największych marek w Tanzanii, aktualnie licząca na to, że transfer pomoże w walce o kolejne trofeum.
Transfer do Tanzanii: Young Africans SC stawia na reprezentanta Angoli
Depú, 17-krotny reprezentant Angoli, przeniósł się do Dar es Salaam, gdzie podpisał umowę z panującym mistrzem Tanzanii. Young Africans SC to klub przyzwyczajony do gry o najwyższe cele – obecnie zajmuje drugie miejsce w lidze i traci do lidera, JKT Tanzania, zaledwie jeden punkt. W praktyce oznacza to, że w Tanzanii nikt nie myśli o „spokojnym sezonie”. Tu liczy się jedno: mistrzostwo i utrzymanie dominacji.
W Radomiu napastnik spędził zaledwie kilka miesięcy, a jego licznik zatrzymał się na dziesięciu występach. Dziewięć razy pojawił się na murawie w Ekstraklasie, a jeden raz zagrał w Pucharze Polski. W statystykach został mu jeden gol – zdobyty pod koniec września w meczu przeciwko Motorowi Lublin, zakończonym remisem 2:2. To dorobek, który trudno uznać za przełomowy, zwłaszcza jak na piłkarza sprowadzanego po to, by dać drużynie „konkret” w ataku.
Europejska przygoda bez fajerwerków. Co poszło nie tak?
Zanim trafił do Radomiaka, Depú próbował sił w europejskich klubach, m.in. w Portugalii i Serbii. Ten etap kariery nie przerodził się jednak w sportową eksplozję. Łącznie na Starym Kontynencie uzbierał pięć bramek w 64 spotkaniach – liczby, które sugerują raczej rolę uzupełnienia składu niż snajpera, na którym buduje się ofensywę. W takiej sytuacji decyzja o powrocie do Afryki wygląda jak próba restartu: mniej presji związanej z adaptacją kulturowo-taktyczną, więcej szans na regularność i odbudowanie pewności siebie.
Young Africans SC nie sprowadza Depú dla samego nazwiska. W klubie liczą, że jego obecność pomoże w domknięciu celu numer jeden, czyli obronie mistrzowskiego tytułu. Przy minimalnej stracie do lidera każdy detal może mieć znaczenie: świeżość w ataku, rywalizacja o skład, większa elastyczność w doborze profilu napastnika pod konkretnego rywala. Dla samego zawodnika to też jasny komunikat: przychodzisz do zespołu, który gra o najwyższą stawkę – tu nie ma czasu na długie „wprowadzanie”.
Najbardziej utytułowany klub Tanzanii: presja i wielkie oczekiwania
Nowy pracodawca Depú to najbardziej utytułowany klub w kraju, mający na koncie co najmniej 26 tytułów mistrzowskich. Taka marka ma dwie strony. Z jednej daje świetne warunki do gry i możliwość walki o trofea. Z drugiej – oznacza presję wyniku i szybkie rozliczanie z efektów. Jeśli Depú złapie serię i zacznie dokładać bramki, może stać się jednym z ważniejszych elementów układanki. Jeśli nie – w klubie tej skali nikt długo nie czeka.
Odejście napastnika po kilku miesiącach to także sygnał dla Radomiaka: klub będzie musiał inaczej ułożyć rywalizację w ataku lub poszukać kolejnej opcji na rynku. Takie rozstania często oznaczają „czyszczenie” kadry z zawodników, którzy nie zdołali realnie wpłynąć na wyniki. Dla zespołu z Ekstraklasy najważniejsze będzie teraz to, by szybko uzupełnić brak – albo przesunąć akcenty tak, by ofensywa nie ucierpiała na zmianie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY