Kontuzja Adama Buksy to kolejny problem, z którym Jan Urban musi mierzyć się tuż przed najważniejszymi meczami reprezentacji Polski. Napastnik wypada z gry na marcowe zgrupowanie, a to oznacza, że selekcjoner znów staje przed trudnym pytaniem: kto ma odciążyć Roberta Lewandowskiego w kluczowym momencie walki o mundial. W sytuacji, gdy opcji w ataku i tak nie było zbyt wiele, ta strata może okazać się wyjątkowo dotkliwa.
Od dłuższego czasu nie jest tajemnicą, że największa odpowiedzialność za zdobywanie bramek w kadrze spoczywa na Lewandowskim. Poza kapitanem reprezentacji trudno dziś wskazać napastnika, który dawałby podobną pewność pod bramką rywali i regularnie gwarantował liczby. Właśnie dlatego każda absencja w ofensywie staje się dla sztabu szczególnie bolesna.
Jan Urban już wcześniej zwracał uwagę, że pole manewru w ataku jest ograniczone. W poniedziałek ten problem tylko się pogłębił, bo potwierdziły się niepokojące informacje napływające z Włoch. Adam Buksa doznał urazu, który wyklucza go z gry do końca przerwy reprezentacyjnej.
Adam Buksa wypada z kadry Polski
Udinese przekazało, że polski napastnik ma naderwaną powięź mięśniową w obrębie mięśnia płaszczkowatego lewej łydki. Klub poinformował również, że zawodnik rozpoczął już rehabilitację i będzie regularnie monitorowany, ale na boisko wróci dopiero po zakończeniu okna reprezentacyjnego.
To oznacza, że Buksa nie pomoże reprezentacji w marcowych spotkaniach, które mogą zdecydować o dalszych losach Biało-Czerwonych w walce o awans na mistrzostwa świata. Dla 29-latka to wyjątkowo pechowy moment, bo wcześniejsze powołania i obecność w drużynie narodowej mogły sugerować, że również tym razem znajdzie się w planach selekcjonera.
Jan Urban ma coraz mniej opcji w ataku
Nieobecność Buksy komplikuje sytuację selekcjonera, bo właśnie takich zawodników potrzebuje dziś reprezentacja najbardziej. Urban musi myśleć nie tylko o podstawowym składzie, ale też o wariantach awaryjnych i możliwościach reagowania w trakcie meczu. Każdy napastnik zdolny dać drużynie coś innego niż Lewandowski ma obecnie dużą wartość.
Teraz sztab będzie musiał rozważyć inne nazwiska. Nie można wykluczyć, że szkoleniowiec zdecyduje się na mniej oczywiste rozwiązanie i sięgnie po zawodnika, który jeszcze nie miał okazji zadebiutować w seniorskiej reprezentacji. Tego typu ruch wcale nie byłby dziś zaskoczeniem, bo sytuacja kadrowa wymusza szukanie nowych opcji.
Kto może zastąpić Buksę w reprezentacji?
Na razie nie wiadomo, na kogo postawi Urban, ale temat dodatkowego napastnika z pewnością stanie się jednym z ważniejszych punktów przed ogłoszeniem ostatecznych decyzji. W takiej sytuacji naturalnie rośnie zainteresowanie piłkarzami będącymi w dobrej dyspozycji strzeleckiej, nawet jeśli dotąd znajdowali się poza głównym nurtem reprezentacyjnych rozważań.
Wśród kandydatów do ewentualnego zyskania na absencji Buksy pojawiają się nazwiska zawodników, którzy w ostatnim czasie pokazują skuteczność w klubach. Selekcjoner może więc stanąć przed wyborem: zaufać sprawdzonym, ale mniej produktywnym opcjom albo otworzyć drzwi komuś nowemu, kto właśnie teraz jest na fali.
Kluczowe mecze Polski coraz bliżej
Czasu na spokojne układanie kadry nie ma zbyt wiele, bo już 26 marca Polska zagra z Albanią w barażu. Stawką tego spotkania będzie pozostanie w grze o mundial, a ewentualne zwycięstwo otworzy drogę do finałowego starcia z Ukrainą albo Szwecją. To właśnie dlatego każda kontuzja przed tym zgrupowaniem waży podwójnie.
Brak Buksy nie przekreśla oczywiście szans reprezentacji, ale wyraźnie zawęża wybór w jednej z najbardziej newralgicznych stref boiska. Dla Urbana to kolejny sygnał, że przed marcowymi meczami nie będzie mógł liczyć na pełen komfort. A im mniej opcji w ataku, tym większa presja, by pozostałe decyzje personalne okazały się idealnie trafione.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY