Patryk Budniak wciąż przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej po dramatycznym wypadku podczas meczu żużlowego. Junior Ultrapur Omegi Gniezno przeszedł długą i skomplikowaną operację kręgosłupa, a lekarze nadal powtarzają badania, by wykluczyć kolejne następstwa urazów. Środowisko żużlowe już ruszyło z pomocą.
Patryk Budniak nadal na OIOM-ie po wypadku
Stan Patryka Budniaka pozostaje ciężki, ale stabilny. Żużlowiec znajduje się w śpiączce farmakologicznej i nadal jest hospitalizowany na oddziale intensywnej opieki medycznej w poznańskim szpitalu przy ulicy Szwajcarskiej. To tam trafił po groźnym upadku, do którego doszło podczas meczu Ultrapur Omegi Gniezno.
Rzeczniczka szpitala przekazała, że lekarze powtarzają diagnostykę i uważnie monitorują organizm zawodnika. Jak wyjaśnia, przy tak poważnych urazach sytuacja może zmieniać się z godziny na godzinę, dlatego medycy wykonują ponownie badania przeprowadzone tuż po przyjęciu do placówki.
Jak doszło do wypadku Patryka Budniaka?
Do dramatu doszło po kontakcie motocykli Patryka Budniaka i Leona Szlegiela. Junior gnieźnieńskiego klubu stracił kontrolę nad maszyną, przeleciał przez bandę, uderzył w barierki przy trybunach, a następnie upadł na tor. Sytuacja wyglądała bardzo groźnie już od pierwszych sekund.
Mecz został przerwany, a jego wynik zaliczono. Na stadion wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Śmigłowiec przyleciał z Poznania do Gniezna i przetransportował Budniaka do szpitala w stolicy Wielkopolski. Jeszcze przed dotarciem do placówki zawodnik został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej.
Poważne obrażenia i operacja kręgosłupa
Pierwsze informacje medyczne wskazywały na rozległe obrażenia. Budniak doznał licznych złamań nóg, w tym złamań otwartych. Stracił również dużo krwi. Kolejne badania wykazały także złamanie miednicy oraz uraz kręgosłupa.
Żużlowiec przeszedł skomplikowaną i długą operację kręgosłupa. Lekarze nie kończą jednak diagnostyki, ponieważ przy tak ciężkich wypadkach część problemów może ujawnić się później. Z tego powodu zespół medyczny ponawia badania i sprawdza, czy w organizmie zawodnika nie pojawiły się nowe niepokojące objawy.
Lekarze zachowują ostrożność. „Dmuchają na zimne”
Rzeczniczka szpitala podkreśla, że ponowna diagnostyka nie oznacza pogorszenia stanu zdrowia. To standard ostrożności przy urazach wielonarządowych i ciężkich obrażeniach po wypadkach. Medycy chcą mieć pełny obraz sytuacji i reagować natychmiast, gdyby pojawiły się kolejne komplikacje.
Według przekazanych informacji lekarze pozostają czujni, ale nie odnotowano dotąd nowych negatywnych zmian. Personel szpitala podkreśla, że wszyscy liczą na poprawę i trzymają kciuki za zawodnika. Najbliższe godziny oraz wyniki następnych badań będą istotne dla dalszego leczenia.
Środowisko żużlowe pomaga Patrykowi Budniakowi
Wypadek Patryka Budniaka poruszył kibiców, zawodników i osoby związane z żużlem. Bardzo szybko uruchomiono zbiórkę pieniędzy na rehabilitację juniora Ultrapur Omegi Gniezno. Skala wsparcia pokazuje, jak mocno środowisko zareagowało na dramat młodego zawodnika.
W niespełna dobę od startu akcji zebrano 268 tysięcy złotych. Pieniądze mają pomóc w leczeniu i późniejszej rehabilitacji, która przy tak poważnych obrażeniach może być długa oraz kosztowna. Teraz najważniejsze pozostaje zdrowie Budniaka i dalsze decyzje lekarzy prowadzących jego leczenie.