Są powroty, które nie krzyczą z nagłówków, a jednak mogą sporo namieszać w kulisach ligi. Dawid Szulczek znów pojawia się w PKO Ekstraklasie, ale tym razem nie jako „jedynka” na ławce, tylko jako element większej układanki. Raków Częstochowa kompletuje nowy sztab, a nazwisko 35-latka ma być jednym z tych, które pomogą poukładać drużynę na najbliższe miesiące.
Dawid Szulczek dołącza do Rakowa Częstochowa
Raków poinformował, że Szulczek rozpoczyna pracę w Częstochowie. W strukturze sztabu ma pełnić funkcję asystenta, a więc odpowiadać za wsparcie szkoleniowe, analizę i realizację założeń treningowych – w ramach koncepcji, którą prowadzi główny trener.
Na czele „Medalików” stoi teraz Łukasz Tomczyk, wcześniej związany z Polonią Bytom. Raków stawia na świeży zespół ludzi w sztabie, a nie na kosmetyczne korekty. Zmiany obejmują nie tylko pierwszego szkoleniowca, ale również jego najbliższe otoczenie.
Nowy sztab szkoleniowy Rakowa: nazwiska i role
W Częstochowie pojawiły się nowe twarze także na stanowiskach asystentów. Oprócz Szulczka, w tej roli mają pracować Mateusz Wrana oraz Łukasz Ocimek. Za przygotowanie motoryczne odpowiadać będzie natomiast Łukasz Juchnik. To zestawienie sugeruje budowę sztabu „od zera” – tak, by kompetencje były podzielone i uzupełniały się, zamiast dublować.
Dla Szulczka ten angaż oznacza powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej po półtorarocznej przerwie. Tym razem jednak w roli, która może być mniej medialna, ale często bywa kluczowa w codziennej pracy: asystent to ktoś, kto spaja trening, analizę i detale, a jednocześnie bywa łącznikiem między ideą a wykonaniem.
Warta Poznań i trudne zakończenie projektu
W latach 2021–2024 Szulczek pracował w Warcie Poznań. Na początku zbierał dobre opinie, bo zespół potrafił grać organizacją i konsekwencją, często wyciągając maksimum z ograniczonych zasobów. Z czasem jednak projekt się posypał, a finał okazał się bolesny – Warta spadła z elity, co zamknęło ten etap w sposób daleki od planów.
Kolejnym przystankiem był Ruch Chorzów, gdzie Szulczek trafił w sierpniu 2024 roku. Ten rozdział nie trwał długo – jego kadencja zakończyła się w sierpniu 2025, po niespełna roku pracy. Teraz dostaje kolejną szansę, ale w innej konfiguracji: nie jako ten, na którym skupia się cała presja wyniku.
Raków z jednej strony stawia na nowego pierwszego trenera, z drugiej dokłada do sztabu ludzi z doświadczeniem w trudnych projektach i pracy pod presją. Dla Szulczka to okazja, by odbudować pozycję w ligowym środowisku i pokazać się od strony warsztatowej – w zespole, który nie ukrywa ambicji. A dla „Medalików” to sygnał, że zmiany mają być kompleksowe: od nazwisk, przez kompetencje, aż po sposób działania na co dzień.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY