Arkadiusz Reca nie tak wyobrażał sobie występ w meczu Legii Warszawa z Widzewem Łódź. Obrońca pojawił się na boisku jeszcze przed przerwą, ale już na początku drugiej połowy musiał je opuścić. Po spotkaniu Marek Papszun przekazał niepokojące informacje o jego stanie zdrowia.
Arkadiusz Reca z pechem w meczu Legii z Widzewem
Starcie Legii Warszawa z Widzewem Łódź miało ogromne znaczenie dla układu dolnej części tabeli Ekstraklasy. Po 30 kolejkach stołeczny klub zajmował dopiero piętnaste miejsce, a Widzew znajdował się w strefie spadkowej. Różnica między zespołami wynosiła zaledwie jeden punkt, dlatego piątkowy mecz miał ciężar bezpośredniej walki o utrzymanie.
Arkadiusz Reca rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych. Początkowo nic nie wskazywało na to, że będzie jednym z głównych bohaterów tego wieczoru, choć nie w taki sposób, jak życzyłby sobie piłkarz. Jego wejście na murawę było wymuszone problemami zdrowotnymi kolegi z drużyny.
Kontuzja Pawła Wszołka otworzyła drogę do gry
W 42. minucie Paweł Wszołek nie był w stanie kontynuować gry. Marek Papszun musiał szybko reagować i zdecydował się wprowadzić Recę. Były reprezentant Polski dostał zadanie dokończenia pierwszej połowy oraz pomocy Legii w jednym z najważniejszych meczów sezonu.
Obrońca spędził na boisku końcówkę pierwszej części gry, ale po zmianie stron jego występ także został przerwany. Reca nie dotrwał nawet do 60. minuty. Trener Legii Warszawa zdjął go z murawy w 59. minucie, a w jego miejsce pojawił się Ruben Vinagre.
Dlaczego Reca został tak szybko zmieniony?
Nietypowa sytuacja od razu wzbudziła pytania. Zawodnik, który wszedł z ławki jeszcze przed przerwą, rzadko opuszcza boisko kilkanaście minut po wznowieniu gry. Po meczu sprawę wyjaśnił Marek Papszun podczas konferencji prasowej.
Szkoleniowiec Legii Warszawa przekazał, że Reca również doznał urazu. Trener nie ukrywał, że pierwsze odczucia nie są optymistyczne. Dodał, że dokładniejszą odpowiedź przyniosą badania, które mają pokazać, jak poważny jest problem i ile może potrwać przerwa obrońcy.
Legia Warszawa traci kolejnego zawodnika?
Dla Legii to szczególnie trudna wiadomość, bo zespół walczy o uniknięcie spadku i potrzebuje możliwie szerokiej kadry. W jednym meczu problemy zdrowotne dopadły najpierw Wszołka, a później Recę. Takie sytuacje komplikują plan taktyczny i ograniczają pole manewru trenerowi.
Reca dołączył do Legii Warszawa latem ubiegłego roku. Mecz z Widzewem był jego 27. występem w barwach stołecznego klubu. Po raz czternasty rozpoczął spotkanie jako rezerwowy, ale tym razem jego wejście zakończyło się wyjątkowo pechowo.
Badania zdecydują o długości przerwy
Najbliższe godziny będą kluczowe dla obrońcy i sztabu Legii Warszawa. Dopiero diagnostyka pozwoli określić, czy uraz Recy oznacza krótką pauzę, czy poważniejszy problem w końcówce sezonu.
Dla piłkarza to bolesny moment, bo wszedł na boisko, by pomóc drużynie w meczu o ogromnej stawce, a sam szybko musiał zejść z powodu kontuzji. Dla Legii to kolejny kłopot w okresie, w którym każdy punkt i każdy zdrowy zawodnik mogą mieć decydujące znaczenie.