Bartłomiej Barański nie będzie w najbliższym sezonie walczył o miejsce w Lechu Poznań. Klub zdecydował, że 19-letni pomocnik potrzebuje regularnej gry, dlatego ponownie trafił na zaplecze Ekstraklasy. Tym razem jego rozwój ma przyspieszyć wypożyczenie do Odry Opole.
Bartłomiej Barański wypożyczony z Lecha Poznań
Lech Poznań podjął decyzję w sprawie przyszłości Bartłomieja Barańskiego. Młody zawodnik spędzi kolejny sezon poza Bułgarską, ponieważ został wypożyczony do Odry Opole.
Transfer czasowy ma umożliwić mu częstsze występy na poziomie pierwszej ligi. Dla piłkarza w tym wieku regularna gra jest ważniejsza niż pozostawanie w szerokiej kadrze mistrza Polski bez gwarancji minut.
Odra Opole kolejnym etapem rozwoju
Barański zna już realia zaplecza Ekstraklasy. W styczniu opuścił Lecha i przeniósł się na wypożyczenie do GKS-u Tychy, gdzie spędził rundę wiosenną.
W zespole z województwa śląskiego rozegrał 15 spotkań. Zdołał również zdobyć bramkę, a zrobił to już w debiucie przeciwko Wiśle Kraków. Mimo indywidualnie cennego doświadczenia sezon zakończył się dla GKS-u Tychy spadkiem do drugiej ligi.
Dlaczego Lech znów wypożyczył Barańskiego?
Po zakończeniu rozgrywek Barański wrócił do Lecha Poznań, ale szybko zapadła decyzja o kolejnym wypożyczeniu. Klub uznał, że najlepszą drogą dla ofensywnie usposobionego pomocnika będzie dalsza gra na poziomie pierwszej ligi.
W Odrze Opole jego trenerem będzie Łukasz Tomczyk, który w maju zakończył pracę w Rakowie Częstochowa. Barański ma dostać przestrzeń do rozwoju, rywalizacji i budowania pozycji w seniorskiej piłce.
Jeden występ w pierwszym zespole Lecha
Do tej pory Barański rozegrał tylko jeden mecz w pierwszej drużynie Lecha. Wystąpił w rewanżowym spotkaniu z Genkiem w eliminacjach Ligi Europy, kiedy Niels Frederiksen wprowadził go na boisko po przerwie.
Teraz priorytetem nie jest liczba treningów z pierwszym zespołem mistrza Polski, lecz regularność występów. Wypożyczenie do Odry Opole ma pomóc 19-latkowi zrobić kolejny krok i wrócić do Poznania jako bardziej dojrzały piłkarz.