Austin Reaves przeszedł drogę, która w NBA zdarza się niezwykle rzadko. Nie został wybrany w drafcie, musiał sam wywalczyć sobie miejsce w lidze, a teraz podpisze kontrakt wart fortunę. Los Angeles Lakers zatrzymują jednego z kluczowych obrońców, a jego nowa umowa zapisze się w historii rozgrywek.
Austin Reaves zostaje w Los Angeles Lakers
Austin Reaves będzie kontynuował karierę w Los Angeles Lakers. 28-letni koszykarz ma podpisać nowy czteroletni kontrakt o wartości 185 milionów dolarów.
To wyjątkowa umowa, ponieważ będzie najwyższym kontraktem w historii NBA dla zawodnika, który nie został wybrany w drafcie. Reaves trafił do ligi w 2021 roku właśnie jako gracz pominięty przez wszystkie kluby podczas naboru.
Rekordowy kontrakt dla niewybranego zawodnika
Nowa umowa obejmuje opcję zawodnika na sezon 2029/2030. Jej wartość wynosi 51,2 miliona dolarów.
Aby podpisać tak lukratywny kontrakt, Reaves zrezygnował z wcześniejszej opcji zawodnika na rozgrywki 2026/2027, która gwarantowała mu 14,9 miliona dolarów. Nowe warunki są dla niego ogromnym awansem finansowym.
Według wyliczeń koszykarz zarobi:
- 41,3 miliona dolarów w sezonie 2026/2027,
- 44,6 miliona dolarów w sezonie 2027/2028,
- 47,9 miliona dolarów w sezonie 2028/2029.
Najlepszy sezon w karierze Reavesa
Reaves zapracował na wielkie pieniądze najlepszym sezonem w dotychczasowej karierze. Wystąpił w 51 meczach, z czego 45 rozpoczął w pierwszej piątce.
Notował średnio 23,3 punktu, 5,5 asysty i 4,7 zbiórki. Część rozgrywek stracił przez problemy z łydką oraz mięśniami skośnymi brzucha, ale mimo przerw potwierdził, że jest jednym z najważniejszych zawodników Lakers.
Od pominięcia w drafcie do fortuny
Historia Reavesa pokazuje, jak szybko może zmienić się pozycja zawodnika w NBA. W barwach Lakers rozegrał już 331 spotkań, w tym 216 jako starter.
W całej karierze osiąga średnio 15,8 punktu, 4,5 asysty i 3,9 zbiórki na mecz. Trafia również 36,8 procent rzutów za trzy punkty.
W sezonie 2024/2025 ustanowił najlepszy wynik w karierze pod względem celnych rzutów z dystansu. Trafił ich 200. Teraz Lakers nagradzają go kontraktem, który jeszcze kilka lat temu wydawał się scenariuszem niemal nierealnym.