Oskar Pietuszewski błyskawicznie odnalazł się w nowym otoczeniu i już po kilku tygodniach od transferu zaczął odgrywać ważną rolę w FC Porto. Teraz jednak młody skrzydłowy ma przed sobą nietypową przerwę od klubowych obowiązków. Nie chodzi o uraz, kartki ani decyzję trenera, lecz o sprawę, która dla wielu kibiców może być sporym zaskoczeniem.
Zimowa przeprowadzka z Jagiellonii Białystok do Portugalii otworzyła przed 17-latkiem nowy etap kariery. Początek tej przygody okazał się dla niego wyjątkowo udany, bo zamiast długiego oczekiwania na szansę, niemal od razu zaczął zaznaczać swoją obecność w zespole. W krótkim czasie pokazał, że potrafi odnaleźć się w wymagającym środowisku i dać drużynie konkretne liczby.
Oskar Pietuszewski opuści mecz FC Porto z nietypowego powodu
Choć końcówka sezonu zwykle jest czasem pełnej mobilizacji, w przypadku młodego Polaka pojawiła się przeszkoda, która nie ma związku stricte z futbolem. Jeden z najbliższych meczów FC Porto odbędzie się bez jego udziału, ponieważ zawodnik będzie musiał przylecieć do Polski. Powód jest wyjątkowy jak na realia profesjonalnej piłki, bo chodzi o obowiązki szkolne.
Skrzydłowego czeka ustny egzamin maturalny z języka polskiego. To właśnie z tego względu nie będzie mógł znaleźć się do dyspozycji sztabu na spotkanie z AVS. Sytuacja zwraca uwagę, bo rzadko zdarza się, aby piłkarz ważnego europejskiego klubu opuszczał mecz z powodu egzaminu, a nie kwestii sportowych czy zdrowotnych.
Matura ważniejsza niż ligowy terminarz
Sprawa nie jest przypadkowa ani nagła. Wszystko wskazuje na to, że temat edukacji został uwzględniony jeszcze przed sfinalizowaniem transferu. W otoczeniu zawodnika od początku miało być jasne, że ukończenie szkoły i zdanie egzaminów są traktowane bardzo poważnie. Szczególnie mocno zależało na tym rodzinie piłkarza, dlatego kwestie związane z maturą zostały odpowiednio zabezpieczone jeszcze na etapie ustalania warunków przenosin.
To pokazuje, że mimo szybkiego wejścia do seniorskiego futbolu Pietuszewski nie odcina się od edukacji i chce doprowadzić ten etap do końca. W świecie, w którym młodzi zawodnicy często podporządkowują wszystko wyłącznie karierze sportowej, taka decyzja może być odbierana jako sygnał dużej dojrzałości i rozsądnego podejścia do własnej przyszłości.
Kapitalny początek Pietuszewskiego w FC Porto
Absencja będzie tym bardziej odczuwalna, że młody zawodnik bardzo dobrze rozpoczął pobyt w portugalskim klubie. Po transferze szybko przebił się do podstawowego składu i zaczął regularnie dostawać minuty. Jak na piłkarza w jego wieku to wejście do nowego zespołu trzeba uznać za naprawdę imponujące.
Na przestrzeni 10 występów zanotował:
- 3 gole,
- 3 asysty.
Takie liczby potwierdzają, że nie jest już jedynie melodią przyszłości, ale zawodnikiem, który potrafi dawać drużynie realną jakość już teraz. Szybka adaptacja, skuteczność i odwaga w grze sprawiły, że jego nazwisko zaczęło pojawiać się coraz częściej w kontekście jednego z najciekawszych młodych Polaków występujących za granicą.
Końcówka sezonu będzie dla niego wyjątkowo intensywna
Na ustnym egzaminie obowiązki Pietuszewskiego się nie kończą. W kolejnych dniach czekają go także matury pisemne, między innymi z języka polskiego, matematyki oraz języka obcego nowożytnego. Oznacza to, że początek maja będzie dla niego czasem szczególnym, bo zamiast skupiać się wyłącznie na treningach i meczach, będzie musiał połączyć życie zawodowego piłkarza z jednym z ważniejszych szkolnych sprawdzianów.
Dla FC Porto ważne może być jednak to, że terminarz powinien pozwolić na szybki powrót zawodnika do drużyny. Klub zakończy sezon meczem z Santa Clarą, zaplanowanym na 16 maja, i wiele wskazuje na to, że wtedy 17-latek znów będzie dostępny dla trenera. Najbliższe dni zapowiadają się więc dla niego wyjątkowo wymagająco, ale też symbolicznie. Z jednej strony buduje swoją pozycję w dużym europejskim klubie, a z drugiej wciąż domyka ważny etap zwykłego życia nastolatka.