Pogoń Szczecin otrzymała licencję na kolejny sezon Ekstraklasy, lecz decyzja nie zakończyła tematu. Klub został objęty nadzorem finansowym, a Alex Haditaghi stanowczo sprzeciwił się takiemu rozstrzygnięciu. Właściciel Portowców przekonuje, że sprawa dotyczy niewielkiego błędu technicznego i zapowiada walkę o zmianę decyzji.
Pogoń Szczecin z licencją na Ekstraklasę
Wszystkie obecne kluby Ekstraklasy otrzymały licencje na występy w najwyższej klasie rozgrywkowej w następnym sezonie. Nie oznacza to jednak, że każda decyzja została wydana bez zastrzeżeń. Tylko Górnik Zabrze uniknął dodatkowych uwag.
W przypadku Pogoni Szczecin Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN zdecydowała o nałożeniu nadzoru finansowego. Podobne ograniczenie dotknęło także Cracovię i Lechię Gdańsk, przy czym te dwa kluby objęto również nadzorem infrastrukturalnym.
Alex Haditaghi nie zgadza się z decyzją
Właściciel Pogoni Szczecin zabrał głos w tej sprawie i zapowiedział złożenie odwołania. Haditaghi podkreślił, że klub cieszy się z otrzymania licencji na rozgrywki Ekstraklasy oraz europejskie puchary, ale jednocześnie uważa nadzór finansowy za krzywdzący.
Według jego wyjaśnień problem dotyczy zobowiązania o wartości poniżej 45 tysięcy euro, czyli mniej niż 200 tysięcy złotych. Sprawa ma być związana z premiami dla dwóch zawodników, przy których faktury wystawiono w niewłaściwym momencie. Właściciel klubu przekonuje, że był to błąd techniczny, a nie dowód na realne problemy finansowe.
Pogoń podkreśla poprawę sytuacji finansowej
Haditaghi mocno zaakcentował, że od czasu przejęcia klubu sytuacja Pogoni miała znacząco się poprawić. Według jego relacji w ciągu 13 miesięcy spłacono, ograniczono lub wyeliminowano ponad 70 milionów złotych długów i potencjalnych zobowiązań.
Właściciel Portowców uważa, że określenie „nadzór finansowy” może niesprawiedliwie zaszkodzić reputacji klubu. Z jego perspektywy Pogoń nie jest dziś organizacją w kryzysie, lecz jednym z bardziej stabilnych finansowo zespołów w lidze.
Odwołanie ma oczyścić sytuację
Klub zamierza skorzystać z procedury odwoławczej i liczy na zmianę decyzji. Haditaghi zapewnia, że Pogoń szanuje formalne zasady, ale nie zgadza się na ocenę, która jego zdaniem nie oddaje rzeczywistego stanu finansów.
Sprawa może mieć znaczenie wizerunkowe, bo licencja została przyznana, lecz nadzór finansowy pozostaje mocnym sygnałem dla opinii publicznej. W Szczecinie liczą, że po odwołaniu temat zostanie zamknięty, a klub będzie mógł skupić się na przygotowaniach do kolejnego sezonu.