Pogoń Szczecin uniknęła spadku dopiero na finiszu sezonu, ale w klubie nie ma powodów do zadowolenia. Wyniki były dalekie od oczekiwań, dlatego przy Twardowskiego zaczyna się porządkowanie spraw przed kolejnymi rozgrywkami. Pierwsza decyzja dotyczy sztabu Thomasa Thomasberga.
Pogoń Szczecin kończy trudny sezon
„Portowcy” przez niemal całe rozgrywki grali poniżej oczekiwań. Zamiast walki o europejskie puchary kibice dostali nerwową końcówkę i konieczność oglądania się na strefę spadkową. Utrzymanie udało się zapewnić dopiero po 33 kolejkach, gdy Pogoń pokonała na wyjeździe Zagłębie Lubin 1:0.
Taki sezon musiał zostawić ślad w klubie. Kamil Grosicki jeszcze przed rozstrzygnięciem sprawy utrzymania dawał do zrozumienia, że chciałby jak najszybciej zamknąć ten etap i skupić się na przyszłości. Teraz, gdy ligowy byt jest już bezpieczny, w Szczecinie mogą zacząć wyciągać wnioski.
Dwaj trenerzy odchodzą ze sztabu
Pierwsza decyzja kadrowa dotyczy sztabu szkoleniowego. Po zakończeniu sezonu z Pogonią rozstaną się Rafał Buryta i Przemysław Franczak, odpowiedzialni za przygotowanie motoryczne oraz fizyczne. Klub oficjalnie potwierdził, że obaj przestaną pełnić swoje funkcje wraz z końcem kampanii 2025/2026.
Buryta pracował w Pogoni od stycznia 2013 roku. Przez lata odpowiadał za przygotowanie zawodników pierwszej drużyny, a poza klubem jest związany z Uniwersytetem Szczecińskim. Franczak dołączył do „Dumy Pomorza” w 2015 roku, działał w akademii jako trener przygotowania motorycznego i koordynator, a w sztabie pierwszego zespołu znajdował się od roku.
Co zmieni się przy Twardowskiego?
Na razie nie wiadomo, kto zastąpi odchodzących trenerów. Pewne jest jednak, że Pogoń nie może ograniczyć się wyłącznie do kosmetycznych korekt. Sezon pokazał zbyt wiele problemów, by uznać, że wystarczy drobna zmiana w sztabie.
Latem można spodziewać się także ruchów w szatni. Jeśli szczecinianie chcą wrócić do walki o wyższe cele, będą potrzebowali rozsądnych wzmocnień i lepszego przygotowania do kolejnych rozgrywek. Samo utrzymanie nie może być dla klubu z takim potencjałem sukcesem.
Pogoń potrzebuje nowego impulsu
Odejście Buryty i Franczaka wygląda jak początek szerszych decyzji. Klub podziękował im za wieloletnią pracę, ale jednocześnie daje sygnał, że po słabym sezonie nie zamierza udawać, że nic się nie stało.
Przed Thomasbergiem i władzami Pogoni ważne tygodnie. Trzeba odbudować zaufanie kibiców, wzmocnić drużynę i sprawić, by następny sezon nie przypominał walki o przetrwanie. W Szczecinie potrzebne są decyzje, które przywrócą klubowi ambicję większą niż spokojne utrzymanie.