Walka Mike’a Tysona z Floydem Mayweatherem Jr miała elektryzować kibiców już w kwietniu, ale ten termin przestał obowiązywać. To jednak nie oznacza końca projektu. Z otoczenia Tysona płyną sygnały, że porozumienie zostało zawarte, a pokazowe starcie wciąż jest brane pod uwagę. Na razie więcej jest pytań niż konkretów, ale zainteresowanie wokół tego zestawienia nie słabnie.
Mike Tyson i Floyd Mayweather Jr nie zawalczą w kwietniu
W świecie boksu znów głośno o możliwym pojedynku Mike’a Tysona z Floydem Mayweatherem Jr. Tym razem chodzi o walkę pokazową, która według wcześniejszych doniesień miała dojść do skutku 25 kwietnia. Dziś wiadomo już, że w tym terminie kibice tego widowiska nie zobaczą.
Według informacji przekazanych przez zagraniczne media pierwotna data przestała być aktualna, choć sam pomysł organizacji gali nie został porzucony. W tle pojawiał się również wątek Demokratycznej Republiki Konga, z którą wydarzenie miało być powiązane. Na ten moment nie przedstawiono jednak nowego terminu ani oficjalnego planu promocji.
Obóz Tysona uspokaja. Umowa ma nadal obowiązywać
Mimo przesunięcia terminu ludzie związani z Mike’em Tysonem przekonują, że projekt nie upadł. Z ich relacji wynika, że podstawy do organizacji takiego wydarzenia są konkretne, a rozmowy nie zostały zerwane. To oznacza, że walka z Floydem Mayweatherem Jr nadal pozostaje możliwym scenariuszem.
Głos w tej sprawie zabrał Amer Abdallah, doradca byłego mistrza świata wagi ciężkiej. Z jego wypowiedzi wynika, że kontrakt został podpisany, a kolejne szczegóły mają pojawić się w późniejszym czasie. Jednocześnie zaznaczył, że wierzy w doprowadzenie tego wydarzenia do końca, co tylko podsyciło spekulacje wokół głośnego zestawienia.
Brak konkretów tylko zwiększa zainteresowanie
Wokół potencjalnej walki narosło sporo szumu, ale wciąż brakuje najważniejszych informacji. Nie ogłoszono nowej daty, nie ruszyła promocja, a organizatorzy nie przedstawili oficjalnego komunikatu, który rozwiałby wątpliwości kibiców. To sprawia, że temat żyje głównie dzięki wypowiedziom osób z otoczenia obu pięściarzy.
W takich okolicznościach każde zapewnienie o obowiązującym kontrakcie ma duże znaczenie. Sugeruje bowiem, że przesunięcie terminu nie musi oznaczać fiaska rozmów, lecz raczej zmianę harmonogramu. Dla fanów boksu to sygnał, by jeszcze nie skreślać jednego z najbardziej medialnych pojedynków pokazowych ostatnich lat.
Tyson wrócił do ringu, a Mayweather planuje kolejne występy
Mike Tyson ostatni raz walczył w listopadzie 2024 roku. Wówczas wrócił do zawodowego ringu i przegrał z Jake’em Paulem w starciu, które wywołało wiele komentarzy i kontrowersji. Po tamtym występie zapowiadał odpoczynek, ale szybko znów zaczął być łączony z kolejnymi projektami.
Floyd Mayweather Jr także nie zamierza całkowicie znikać z bokserskiej sceny. Amerykanin zapowiadał, że w tym roku chce pojawić się w pokazowych starciach z Mikiem Zambidisem oraz Mannym Pacquiao. To pokazuje, że mimo zakończenia zawodowej kariery nadal chce wykorzystywać swoją rozpoznawalność i przyciągać uwagę kibiców na całym świecie.
W tle pojawia się też temat Manny’ego Pacquiao
Dodatkowe zamieszanie wywołały informacje dotyczące możliwego kolejnego starcia Mayweathera z Mannym Pacquiao. W ostatnich tygodniach pojawiały się sprzeczne doniesienia na temat charakteru tej walki. Początkowo mówiło się o pojedynku zawodowym, później pojawiła się wersja, według której miałby to być wyłącznie pokaz.
To tylko pokazuje, jak wiele niejasności towarzyszy obecnie planom Mayweathera. Z jednej strony mówi się o starciu z Tysonem, z drugiej wraca temat Pacquiao, a wcześniej wspominano również o Miku Zambidisie. Na razie pewne jest jedno: kwietniowy termin dla walki Tysona z Mayweatherem Jr wypadł z kalendarza, ale sam pomysł nadal pozostaje żywy i może jeszcze wrócić z nową siłą.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY