AKTUALNOśCI

Oficjalnie: Polak odrzucił propozycję zespołu F1!

Tymoteusz Kucharczyk zakończył debiutancki sezon Indy NXT na trzecim miejscu i zwrócił na siebie uwagę zespołu Formuły 1. 20-letni Polak otrzymał propozycję prywatnych testów bolidem F1, ale musiał z niej zrezygnować z powodu braku pieniędzy. Mimo rozczarowania uważa wyjazd do USA za jedną z najważniejszych decyzji w karierze. Teraz jego przyszłość zależy od rozmów ze sponsorami.

Tymoteusz Kucharczyk trzeci w Indy NXT

Przed sezonem 2026 Kucharczyk zdecydował się przenieść do Stanów Zjednoczonych i rozpocząć starty w Indy NXT, serii stanowiącej zaplecze IndyCar. Wcześniej miał oferty z Formuły 2, ale nie był w stanie zgromadzić wymaganego budżetu, który może wynosić nawet 1,5–2 miliony euro.

Polak szybko odnalazł się w nowym środowisku. Wygrał kilka wyścigów, kilkukrotnie zdobywał pole position i zakończył mistrzostwa na trzecim miejscu. Do tytułu zabrakło niewiele, ale kierowca podkreśla, że już w pierwszym roku udowodnił, iż potrafi walczyć z czołówką na nieznanych wcześniej torach.

Zespół F1 zaproponował testy. Zabrakło budżetu

W trakcie sezonu do Kucharczyka zgłosił się jeden z zespołów Formuły 1 z propozycją prywatnych testów. Polak miał otrzymać możliwość jazdy bolidem z poprzedniego roku, co pozwoliłoby ekipie ocenić jego umiejętności. Nie ujawniono nazwy zespołu ani dokładnych kosztów przedsięwzięcia.

Do testów nie doszło, ponieważ kierowca nie zdołał zebrać wymaganych środków przed upływem wyznaczonego terminu. Kucharczyk przyznał, że utrata takiej szansy jest szczególnie bolesna, gdyż podobna okazja może pojawić się tylko raz. Zainteresowanie ze strony F1 traktuje jednak jako potwierdzenie, że jego wyniki są dostrzegane na najwyższym poziomie.

Owale największym wyzwaniem dla Polaka

Kucharczyk ocenia, że na torach klasycznych i ulicznych jego zespół należał do najszybszych w stawce. Więcej trudności sprawiała rywalizacja na owalach, gdzie nawet niewielkie błędy w ustawieniach lub strategii mogą przesądzić o wyniku.

W Gateway zespół zastosował zbyt agresywną strategię dotyczącą docisku, w Nashville pojawiły się problemy z silnikiem, a w Milwaukee drugie miejsce w kwalifikacjach nie przełożyło się na oczekiwany rezultat. Zdaniem Polaka wyniki na owalach nie oddawały w pełni tempa jego samochodu.

Co dalej z karierą Tymoteusza Kucharczyka?

20-latek nie podjął jeszcze decyzji dotyczącej sezonu 2027. Do USA wyjeżdżał z dwuletnim planem, ale po udanym debiucie chce przeanalizować dostępne możliwości. Najważniejszym zadaniem na najbliższe miesiące będzie skompletowanie budżetu i znalezienie sponsorów.

Kucharczyk podkreśla, że przeprowadzka na inny kontynent pomogła mu dojrzeć i zwiększyć profesjonalizm. Więcej uwagi poświęcił przygotowaniu fizycznemu, diecie oraz pracy mentalnej. Dobrze odnalazł się też w amerykańskim środowisku, gdzie wsparcie okazali mu m.in. przedstawiciele Polonii. Jego sportowa przyszłość pozostaje jednak otwarta, a o wyborze kolejnej serii zdecydują możliwości finansowe i dostępne oferty.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY