Andy Ruiz Jr. wróci do ringu po dwóch latach przerwy, a jego rywalem będzie Damian Knyba. Pojedynek zaplanowano na 4 września w Newark. Dla Meksykanina ma to być pierwszy krok w stronę odzyskania mistrzowskiego pasa, natomiast Polak stanie przed szansą odniesienia najcenniejszego zwycięstwa w karierze i ponownego włączenia się do walki o światowy tytuł.
Pierwotnie Knyba miał wystąpić 3 października na gali w Koszalinie, gdzie planowano jego starcie z Kacprem Meyną. Sytuacja zmieniła się po pojawieniu się propozycji ze Stanów Zjednoczonych. Możliwość zmierzenia się z byłym mistrzem świata okazała się dla 30-letniego pięściarza znacznie atrakcyjniejszym wyzwaniem.
Andy Ruiz Jr. zmierzy się z Damianem Knybą w Newark
Walka odbędzie się w Prudential Center w stanie New Jersey. Obiekt jest dobrze znany Knybie, który występował tam już trzykrotnie. Polak może liczyć na wsparcie licznej grupy rodaków mieszkających w rejonie Nowego Jorku i New Jersey, dlatego ponownie powinien boksować w atmosferze przypominającej domową galę.
Dla Ruiza będzie to pierwszy pojedynek od sierpnia 2024 roku. W swoim poprzednim występie zremisował z Jarrellem Millerem. Od tamtej pory pozostawał nieaktywny, a wrześniowa walka będzie również początkiem jego współpracy z nowym promotorem. Meksykanin chce udowodnić, że mimo długiej przerwy nadal może rywalizować z najlepszymi zawodnikami wagi ciężkiej.
Były mistrz świata chce odzyskać pas
Największy sukces Ruiz odniósł w czerwcu 2019 roku. Sensacyjnie pokonał wówczas Anthony’ego Joshuę i został pierwszym meksykańskim mistrzem świata królewskiej kategorii. Jego zwycięstwo uznano za jedną z największych niespodzianek w historii współczesnego boksu.
36-latek nie ukrywa, że po pokonaniu Knyby zamierza ponownie walczyć o najważniejsze trofea. Jego plan zakłada starcia z pięściarzami posiadającymi pasy, które wcześniej należały do Ołeksandra Usyka. Ruiz wierzy, że już w następnym roku może po raz drugi zostać mistrzem świata.
Damian Knyba otrzymał wielką szansę
Polski zawodnik ma na koncie 17 zwycięstw i jedną porażkę. Pierwszą przegraną poniósł w styczniu w Niemczech, gdzie zmierzył się z Agitem Kabayelem w pojedynku o tymczasowy pas WBC. Rywal Knyby później sięgnął po pełnoprawny tytuł, co pokazuje skalę wyzwania, przed którym stanął Polak.
Porażka zatrzymała jego marsz w stronę mistrzowskiej walki, ale zwycięstwo nad Ruizem mogłoby szybko odbudować jego pozycję. Pokonanie byłego czempiona zapewniłoby mu rozgłos w Stanach Zjednoczonych, awans w rankingach oraz argumenty do negocjowania kolejnych dużych pojedynków.
Czy Knyba pokona najbardziej znanego rywala w karierze?
Ruiz ma ogromne doświadczenie, szybkie ręce i potrafi wyprowadzać dynamiczne kombinacje mimo masywnej sylwetki. Knyba powinien natomiast korzystać z przewagi warunków fizycznych, pracy na dystansie oraz mocnego prostego. Kluczowe będzie niedopuszczanie Meksykanina do półdystansu, w którym były mistrz czuje się najpewniej.
Dla Polaka będzie to czwarty występ w Prudential Center, dlatego otoczenie nie powinno być dla niego problemem. Knyba podkreśla, że nowojorska i polonijna publiczność potrafi stworzyć wyjątkową atmosferę. Liczy, że 4 września trybuny ponownie wypełnią się biało-czerwonymi barwami.
Zwycięzca może zbliżyć się do mistrzowskiej walki
Obaj zawodnicy przystąpią do pojedynku z podobnym celem, choć znajdują się na różnych etapach kariery. Ruiz próbuje wrócić do ścisłej czołówki po długiej nieobecności. Knyba chce natomiast pokazać, że porażka z Kabayelem była tylko trudną lekcją, a nie końcem jego mistrzowskich aspiracji.
Stawka wrześniowego starcia będzie więc znacznie większa niż zwykłe zwycięstwo w bilansie. Wygrany może ponownie znaleźć się w gronie kandydatów do pojedynku o pas. Dla Knyby pokonanie byłego mistrza świata byłoby przełomem, natomiast porażka Ruiza mogłaby przekreślić jego plany dotyczące odzyskania tytułu.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY