Bradly van Hoeven znalazł nowy klub po rozstaniu z Motorem Lublin. Holenderski skrzydłowy będzie kontynuował karierę w szkockim Livingston, z którym uzgodnił warunki wieloletniej współpracy. Docelowy kontrakt ma obowiązywać do 30 czerwca 2028 roku i zawierać opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Tym samym zakończyły się spekulacje dotyczące przyszłości 26-letniego zawodnika. Choć wcześniej media informowały o możliwym powrocie do Holandii, ostatecznie piłkarz zdecydował się na nowe wyzwanie na Wyspach Brytyjskich.
Dwa lata spędzone w Motorze
Van Hoeven trafił do Motoru Lublin niespełna dwa lata temu i w tym czasie stał się ważnym elementem zespołu. Łącznie rozegrał 43 spotkania we wszystkich rozgrywkach.
W minionym sezonie Ekstraklasy wystąpił w 28 meczach, notując cztery asysty. Choć nie imponował dorobkiem bramkowym, często odpowiadał za tworzenie przewagi na skrzydle oraz napędzanie akcji ofensywnych.
Na początku czerwca klub oficjalnie potwierdził jego odejście, kończąc tym samym współpracę z holenderskim skrzydłowym.
Emocjonalne pożegnanie z Lublinem
Po zakończeniu przygody z Motorem zawodnik opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym podziękował klubowi i kibicom za wspólnie spędzony czas.
Podkreślił, że chciał pozostać w Lublinie, jednak okoliczności sprawiły, iż musiał obrać inny kierunek. Słowa pożegnania spotkały się z pozytywnym odbiorem ze strony sympatyków Motoru, którzy docenili jego zaangażowanie oraz profesjonalne podejście.
Rozstanie przebiegło więc w dobrej atmosferze, mimo że piłkarz liczył na kontynuowanie gry w żółto-biało-niebieskich barwach.
Ostatecznie wybrał Szkocję
Po opuszczeniu Motoru pojawiały się informacje o zainteresowaniu ze strony holenderskiego FC Emmen. Pierwsza propozycja nie przekonała jednak zawodnika i transfer do ojczyzny nie doszedł do skutku.
Nowym pracodawcą skrzydłowego został Livingston. Klub poinformował o zawarciu wstępnego porozumienia, które ma zostać sformalizowane wieloletnim kontraktem obowiązującym do połowy 2028 roku z możliwością przedłużenia współpracy.
Dla Van Hoevena będzie to pierwszy etap kariery w szkockim futbolu.
Nowe wyzwanie po spadku Livingston
Livingston przygotowuje się do sezonu na zapleczu szkockiej ekstraklasy. W poprzednich rozgrywkach zespół zakończył rywalizację na ostatnim miejscu w tabeli, co oznaczało degradację.
Celem klubu będzie szybka walka o powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. W realizacji tego planu mają pomóc liczne letnie transfery.
Przed Holendrem do drużyny dołączyli między innymi Jordan Doherty, Besir Iseni, Sam Nicholson, Cammy Palmer oraz Liam Polworth. Van Hoeven ma zwiększyć siłę ofensywną zespołu i wnieść do gry szybkość oraz umiejętność kreowania sytuacji podbramkowych.
Szansa na odbudowę
Przenosiny do Livingston mogą okazać się ważnym etapem w karierze 26-latka. Regularne występy w drużynie walczącej o awans powinny stworzyć mu okazję do odbudowania formy i poprawienia indywidualnych statystyk.
Szkocka Championship słynie z intensywnego i fizycznego stylu gry, dlatego Holendra czeka nowe wyzwanie. Jeśli szybko odnajdzie się w nowych realiach, może stać się jednym z istotnych ogniw zespołu.
Po zakończeniu przygody z Motorem Lublin Van Hoeven rozpoczyna więc kolejny rozdział swojej kariery. Zamiast powrotu do Holandii postawił na grę w Szkocji i walkę o awans do tamtejszej Premiership.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY