Cracovia nie zatrzymuje zmian w sztabie szkoleniowym. Po zatrudnieniu Bartosza Grzelaka krakowski klub sięgnął po kolejnego szkoleniowca z doświadczeniem w Ekstraklasie. Do zespołu dołączył Grzegorz Mokry, który w ostatnim czasie pracował w Legii Warszawa. To ruch, który ma wzmocnić zaplecze trenerskie „Pasów” w kluczowym momencie walki o utrzymanie.
Przy Kałuży trwa wyraźne porządkowanie struktury wokół pierwszej drużyny. Cracovia znajduje się w trudnym położeniu, dlatego w klubie uznano, że sama zmiana na stanowisku pierwszego trenera może nie wystarczyć. Potrzebne jest także poszerzenie sztabu o ludzi znających ligowe realia i potrafiących szybko odnaleźć się w wymagającej sytuacji. Właśnie w taki plan wpisuje się angaż Grzegorza Mokrego.
Grzegorz Mokry dołącza do sztabu Cracovii
Nowy członek sztabu nie pozostawał długo bez pracy. Na początku roku Legia Warszawa poinformowała o zakończeniu współpracy z Grzegorzem Mokrym i Arkadiuszem Malarzem. Był to czas zmian przy Łazienkowskiej, gdy własne porządki w klubie wprowadzał już Marek Papszun. Dla Mokrego oznaczało to zamknięcie etapu w jednym z największych klubów w kraju, ale jednocześnie otworzyło drogę do szybkiego powrotu do pracy.
W warszawskim klubie 41-latek pełnił rolę asystenta od czerwca 2024 do stycznia 2026 roku. W tym czasie współpracował z Gonçalo Feio i Edwardem Iordănescu, dzięki czemu zebrał kolejne doświadczenia na wysokim poziomie. Cracovia uznała najwyraźniej, że taki profil może okazać się bardzo przydatny w końcówce sezonu, gdy liczy się nie tylko pomysł na drużynę, ale też umiejętność działania pod presją.
Były trener Legii ma pomóc w walce o utrzymanie
W oficjalnym komunikacie klub podkreślił, że Mokry wnosi do sztabu wiedzę i dobrą znajomość polskiej piłki. To właśnie ten element ma stanowić ważne wsparcie dla Bartosza Grzelaka oraz reszty zespołu szkoleniowego. W Cracovii liczą, że doświadczenie nowego trenera przełoży się na sprawniejsze przygotowanie drużyny do decydujących spotkań i pomoże ustabilizować sytuację w trudnym momencie sezonu.
Nie jest to zresztą szkoleniowiec, który zna wyłącznie rolę asystenta. W przeszłości prowadził samodzielnie Wigry Suwałki, Miedź Legnicę i Podbeskidzie Bielsko-Białą. Dzięki temu może spojrzeć na pracę w sztabie z szerszej perspektywy, bo zna realia funkcjonowania drużyny także jako pierwszy trener. Na kolejną taką szansę będzie musiał jeszcze poczekać, ale w Krakowie ma odegrać ważną rolę już teraz.
Cracovia rozbudowuje sztab Bartosza Grzelaka
Dołączenie Mokrego pokazuje, że Cracovia chce działać kompleksowo. Klub nie ogranicza się do pojedynczej zmiany na ławce, tylko buduje szersze zaplecze wokół Bartosza Grzelaka. To o tyle istotne, że nowy szkoleniowiec przejął zespół w bardzo wymagającym momencie i potrzebuje ludzi, którzy szybko pomogą mu wejść w ligową rzeczywistość.
Mokry nie będzie jedynym nowym nazwiskiem w tym gronie. Grzelaka ma wspierać również Patric Jildefalk, co oznacza, że krakowski klub stawia na rozbudowany sztab i wyraźny podział kompetencji. W praktyce ma to pomóc nie tylko w bieżącej walce o utrzymanie, ale też w lepszym uporządkowaniu pracy zespołu na co dzień.
Przy Kałuży nie chcą zostawiać niczego przypadkowi
W Krakowie dobrze wiedzą, że końcówka sezonu nie daje miejsca na eksperymenty. Każda decyzja kadrowa i organizacyjna może mieć znaczenie dla tego, czy Cracovia utrzyma się w Ekstraklasie. Zatrudnienie Grzegorza Mokrego należy więc traktować nie jako ruch wizerunkowy, lecz jako element szerszego planu ratunkowego.
Dla „Pasów” najbliższe tygodnie będą testem skuteczności nowych rozwiązań. Rozbudowany sztab ma dać drużynie większe wsparcie, lepszą organizację pracy i mocniejszy impuls w walce o ligowy byt. Właśnie dlatego przy Kałuży liczą, że wejście Grzegorza Mokrego okaże się jednym z tych ruchów, które szybko przełożą się na boisko.