Czeski tenis kobiet zapisze nowy rozdział w historii Wimbledonu. Po raz pierwszy w finale londyńskiego turnieju wielkoszlemowego zmierzą się dwie reprezentantki tego kraju. Linda Noskova wywalczyła awans po bardzo dojrzałym występie przeciwko Marcie Kostiuk i stanie przed szansą zdobycia najcenniejszego tytułu w swojej karierze.
Historyczny finał Wimbledonu. Czeszki zagrają o tytuł
Drugi półfinał singla kobiet podczas Wimbledonu 2026 zapowiadał się niezwykle interesująco. W rankingu WTA Martę Kostiuk i Lindę Noskovą dzieliła zaledwie jedna pozycja, dlatego trudno było wskazać zdecydowaną faworytkę. Dodatkowym argumentem przemawiającym za Ukrainką było jej tegoroczne zwycięstwo nad Czeszką na kortach ziemnych w Madrycie. Tym razem warunki były jednak zupełnie inne, a trawa zdecydowanie bardziej sprzyjała Noskovej, która przed Wimbledonem sięgnęła po triumf w Berlinie.
Początek spotkania był bardzo wyrównany. Obie zawodniczki pewnie utrzymywały własne podanie, nie pozwalając rywalce na stworzenie większego zagrożenia. Z czasem wymiany stawały się coraz bardziej zacięte, a return zaczął odgrywać większą rolę. Pierwsza okazja na przełamanie pojawiła się dopiero w szóstym gemie, jednak Kostiuk wyszła z opresji dzięki skutecznemu serwisowi i doprowadziła do remisu.
Decydujące momenty należały do Lindy Noskovej
Końcówka pierwszego seta przyniosła przełom. Przy stanie 5:4 Noskova wywarła ogromną presję podczas returnu i wypracowała trzy piłki setowe. Ukrainka zdołała obronić pierwszą z nich, ale chwilę później popełniła podwójny błąd serwisowy, oddając rywalce gema i całego seta. Czeszka wykorzystała swoją szansę, obejmując prowadzenie po wygranej 6:4.
Druga partia rozpoczęła się jeszcze lepiej dla Noskovej. Bardzo szybko przejęła inicjatywę i już na początku zdobyła przełamanie bez straty punktu, wychodząc na prowadzenie 3:1. Kostiuk nie zamierzała jednak rezygnować z walki. Skorzystała z błędu przeciwniczki przy siatce, wypracowała break point i natychmiast odrobiła stratę, wracając do rywalizacji.
Finał z Karoliną Muchovą stał się faktem
Powrót do gry dodał Ukraince pewności siebie i przez kilka gemów mecz ponownie był bardzo wyrównany. Noskova nie straciła jednak spokoju, utrzymywała wysoki poziom przy własnym serwisie i czekała na kolejną okazję. Ta nadeszła w dziesiątym gemie, kiedy ponownie znakomicie zagrała na returnie, zmuszając rywalkę do błędów. Wypracowała dwa meczbole, a przy drugim Kostiuk posłała forhend poza kort, kończąc swój udział w turnieju.
Dzięki zwycięstwu 6:4, 6:4 Linda Noskova po raz pierwszy w karierze awansowała do finału turnieju wielkoszlemowego. W decydującym meczu Wimbledonu zmierzy się z Karoliną Muchovą, co oznacza historyczny moment dla czeskiego tenisa. Bez względu na wynik sobotniego spotkania trofeum pozostanie w rękach reprezentantki Czech, a kibice będą świadkami pierwszego takiego finału w dziejach londyńskiego turnieju.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY