Rywalizacja w 1/8 finału Ligi Europy przyniosła sporo emocji, kilka mocnych zwrotów akcji i niestety złe wiadomości z polskiej perspektywy. Karol Świderski oraz Jan Ziółkowski zakończyli już udział w obecnej edycji rozgrywek, a to oznacza, że ich zespoły nie znalazły się w gronie ośmiu najlepszych drużyn turnieju. Wiadomo już także, jak wygląda pełna drabinka ćwierćfinałowa i które kluby pozostają w walce o końcowy triumf.
Etap 1/8 finału potwierdził, że Liga Europy potrafi być rozgrywkami wyjątkowo nieprzewidywalnymi. Kilka drużyn, które po pierwszych meczach mogły patrzeć w przyszłość z optymizmem, w rewanżach całkowicie straciło kontrolę nad sytuacją. W efekcie nie zabrakło odwróconych dwumeczów i bolesnych rozstrzygnięć dla zespołów, które wydawały się być o krok od awansu.
Zwroty akcji w 1/8 finału Ligi Europy
Szczególnie dotkliwie przekonały się o tym Genk, Ferencváros i FC Midtjylland. Wszystkie te drużyny wygrały swoje pierwsze spotkania, ale nie potrafiły przypieczętować awansu w rewanżach. Najmocniej widać to było w starciach belgijskiego i węgierskiego zespołu, bo oba zanotowały bardzo bolesne porażki. Freiburg odrobił straty z Genkiem z dużym rozmachem, a Braga rozbiła Ferencváros, nie pozostawiając rywalowi większych złudzeń.
Jeszcze inny przebieg miał dwumecz Nottingham Forest z Midtjylland. Duńczycy bronili przewagi na własnym boisku, ale stracili ją w regulaminowym czasie gry, a później kompletnie zawiedli w serii rzutów karnych. Angielski zespół wykorzystał ich słabość i zameldował się w ćwierćfinale, pokazując, jak cienka bywa granica między awansem a odpadnięciem w fazie pucharowej.
Karol Świderski i Jan Ziółkowski odpadli z Ligi Europy
Z polskiego punktu widzenia najważniejsza informacja jest taka, że w tej fazie rozgrywek odpadli Karol Świderski i Jan Ziółkowski. Pierwszy z nich nie zdołał pomóc Panathinaikosowi w wyeliminowaniu Realu Betis. Grecki zespół po obiecującym początku dwumeczu ostatecznie nie wytrzymał naporu hiszpańskiego rywala i pożegnał się z marzeniami o dalszej grze.
Drugi z Polaków, Jan Ziółkowski, zakończył europejską przygodę po rywalizacji Romy z Bologną. Ten dwumecz okazał się wyjątkowo zacięty i do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka. Ostatecznie to Bologna wyszła z tego starcia zwycięsko. W jej barwach nie występował obecnie kontuzjowany Łukasz Skorupski, ale jego klub pozostał w walce o trofeum.
Kto jeszcze może sięgnąć po Ligę Europy?
Choć Świderski i Ziółkowski odpadli, polskie akcenty w tych rozgrywkach jeszcze całkowicie nie zniknęły. Szansę na końcowy triumf zachowują inni piłkarze związani z polską piłką. W grze pozostaje między innymi Matty Cash z Aston Villą, a także Jan Bednarek i Jakub Kiwior, których klub nadal liczy się w walce o puchar.
To sprawia, że z polskiej perspektywy wciąż będzie komu kibicować w dalszej części turnieju. Im bliżej finału, tym większe znaczenie będą miały doświadczenie, szerokość kadry i umiejętność radzenia sobie z presją meczów o wysoką stawkę. Dotychczasowe wyniki pokazują zresztą, że w tej edycji naprawdę trudno wskazać jednego, zdecydowanego faworyta.
Wyniki 1/8 finału i pary ćwierćfinałowe Ligi Europy
Wyniki 1/8 finału:
-
SC Freiburg – KRC Genk 0:1, 5:1
-
Ferencváros – SC Braga 2:0, 0:4
-
Panathinaikos – Real Betis 1:0, 0:4
-
Olympique Lyon – Celta Vigo 1:1, 0:2
-
Aston Villa – Lille 1:0, 2:0
-
Nottingham Forest – FC Midtjylland 1:2, 2:1, 3:0 po karnych
-
VfB Stuttgart – FC Porto 1:2, 0:2
-
AS Roma – Bologna 1:1, 3:4 po dogrywce
Pary ćwierćfinałowe:
-
SC Braga – Real Betis
-
SC Freiburg – Celta Vigo
-
FC Porto – Nottingham Forest
-
Bologna – Aston Villa
Drabinka Ligi Europy. Kto z kim może zagrać dalej?
W półfinale zmierzą się:
-
SC Braga / Real Betis z SC Freiburgiem / Celtą Vigo
-
FC Porto / Nottingham Forest z Bologną / Aston Villą
To oznacza, że droga do finału została już w pełni rozpisana. Każdy z pozostałych zespołów zna nie tylko najbliższego rywala, ale też potencjalny układ kolejnych rund. Ćwierćfinały zaplanowano na 9 i 16 kwietnia, a więc przed nami etap, który zwykle bardzo wyraźnie pokazuje, kto naprawdę ma argumenty, by myśleć o zdobyciu trofeum.
Liga Europy wchodzi więc w decydującą fazę. Choć dla dwóch Polaków turniej już się zakończył, emocji w kolejnych tygodniach na pewno nie zabraknie, bo stawka robi się coraz większa, a margines błędu praktycznie znika.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY