FC Metz nie uratowało sezonu w meczu z AS Monaco. Drużyna z Lotaryngii prowadziła po przerwie i przez chwilę mogła wierzyć, że jeszcze przedłuży walkę o utrzymanie, ale końcówka należała do rywali. Porażka 1:2 oznacza pierwszy oficjalny spadek w Ligue 1 w sezonie 2025/2026.
FC Metz pierwszym spadkowiczem z Ligue 1
FC Metz przed 32. kolejką znajdowało się w najtrudniejszym możliwym położeniu. Zespół ze Stade Saint-Symphorien zajmował ostatnie miejsce w tabeli i tracił dziewięć punktów do pozycji barażowej.
Aby zachować choćby matematyczne szanse na utrzymanie, musiał pokonać AS Monaco. Zadanie było trudne, ale przez pewien czas wydawało się, że gospodarze mogą sprawić niespodziankę.
Radość Metz trwała bardzo krótko
Pierwsza połowa nie przyniosła bramek. Nadzieja na przełom pojawiła się tuż po przerwie, gdy Jessy Deminguet dał FC Metz prowadzenie. Trybuny w Metz mogły wtedy uwierzyć, że walka o pozostanie w elicie jeszcze się nie skończy.
Monaco odpowiedziało jednak w 61. minucie. Do remisu doprowadził Folarin Balogun, a ostateczny cios przyszedł w doliczonym czasie gry. Ansu Fati strzelił gola na 2:1 i przesądził o porażce gospodarzy.
Powrót do Ligue 2 stał się faktem
Po tej przegranej FC Metz nie ma już szans na utrzymanie w Ligue 1. W kolejnym sezonie klub z Lotaryngii będzie występował na drugim poziomie rozgrywkowym we Francji.
Dla Metz to kolejny bolesny rozdział w trudnym okresie. Klub, który w latach 80. i 90. potrafił sięgać po Puchar Francji oraz Puchar Ligi Francuskiej, w XXI wieku regularnie ma problem ze stabilnym miejscem w elicie.
Monaco bliżej europejskich pucharów
Zwycięstwo w Metz ma duże znaczenie także dla AS Monaco. Drużyna z Księstwa dzięki bramce w końcówce awansowała na szóste miejsce w tabeli.
To pozycja, która przybliża ją do walki o europejskie puchary. Dla gospodarzy ten sam mecz oznaczał koniec nadziei, dla Monaco stał się ważnym krokiem w ostatniej części sezonu.