Raków Częstochowa wykorzystał reprezentacyjną przerwę dokładnie tak, jak powinien zrobić zespół walczący o najwyższe cele. W sparingu rozegranym w Konopiskach częstochowianie pokazali siłę, jakość i szerokość kadry, pewnie pokonując Stal Rzeszów 5:1. To był nie tylko zwykły mecz kontrolny, ale też wyraźny sygnał, że przed kluczowymi tygodniami sezonu zespół z Ekstraklasy nie zamierza zwalniać.
Raków wszedł w ten okres po bardzo intensywnym fragmencie rozgrywek, w którym musiał łączyć grę na kilku frontach. Przerwa na mecze reprezentacji stała się więc idealnym momentem, by nieco odetchnąć, dopracować szczegóły taktyczne i przygotować drużynę do decydującej części sezonu. Stawka nadal pozostaje wysoka, bo częstochowianie wciąż liczą się zarówno w walce o Puchar Polski, jak i o mistrzostwo kraju.
Raków Częstochowa pewnie ograł Stal Rzeszów
Spotkanie ze Stalą Rzeszów miało dać sztabowi odpowiedzi dotyczące dyspozycji zespołu, ale bardzo szybko przerodziło się w pokaz skuteczności gospodarzy. Szczególnie pierwsza połowa należała do Rakowa, który raz po raz potrafił rozrywać defensywę pierwszoligowca i budować przewagę nie tylko wynikiem, ale też samym sposobem gry.
Wynik otworzył Jean Carlos, który dał swojej drużynie prowadzenie na początku drugiego kwadransa. Chwilę później kolejny cios zadał Jonatan Braut Brunes, a jeszcze przed przerwą przewaga zrobiła się bardzo wyraźna. Leonardo Rocha, który pojawił się na boisku w miejsce Norwega, błyskawicznie zaznaczył swoją obecność i już po dwóch minutach od wejścia podwyższył rezultat na 3:0.
Mocna pierwsza połowa i zmiany po przerwie
Po zmianie stron obraz meczu trochę się zmienił, przede wszystkim ze względu na rotacje w składzie. Raków dał szansę kolejnym zawodnikom, którzy mogli pokazać się w sparingowych warunkach i powalczyć o mocniejszą pozycję przed ligowym finiszem. Na murawie pojawili się między innymi Jerzy Napieraj, Filip Żądło, Tymoteusz Mazanek czy Ivan Metłuszko.
Mimo zmian częstochowianie nie stracili kontroli nad spotkaniem. W końcówce sparingu padły jeszcze trzy gole. Na 4:0 trafił Isak Brusberg, później Stal zdołała odpowiedzieć honorową bramką, przez co Kacper Trelowski nie zachował czystego konta. Ostatnie słowo należało jednak do Rakowa, a wynik ustalił ponownie Leonardo Rocha, domykając efektowną wygraną 5:1.
Szeroka kadra ma być atutem przed końcem sezonu
Taki mecz może mieć znaczenie nie tylko z punktu widzenia wyniku, ale również atmosfery i pewności siebie. Raków pokazał, że nawet w okresie bez ligowej presji potrafi utrzymać odpowiednią intensywność i skuteczność. To szczególnie ważne w kontekście zbliżających się spotkań, które będą decydować o tym, czy sezon zakończy się w Częstochowie dużym sukcesem.
Nie wszyscy zawodnicy byli jednak do dyspozycji sztabu. Z powodu powołań do reprezentacji zabrakło Lamine’a Diaby-Fadigi, Mitji Ilenicia oraz Oliwiera Zycha. Mimo tych nieobecności Raków zaprezentował się bardzo solidnie, co tylko potwierdza, że drużyna ma odpowiednią głębię i może elastycznie reagować na kadrowe zmiany.
Skład Rakowa na sparing ze Stalą Rzeszów
Wyjściowa jedenastka częstochowian wyglądała następująco:
- Trelowski
- Dawidowicz
- Mosór
- Napieraj
- Jean Carlos
- Repka
- Struski
- Amorim
- Makuch
- Brusberg
- Brunes
W trakcie meczu na boisku pojawili się również:
- Żądło
- Bulat
- Mircecić
- Pluta
- Mazanek
- Metłuszko
- Rocha
Dla Rakowa był to wartościowy sprawdzian przed powrotem do ligowego grania. Już 4 kwietnia zespół zmierzy się w Ekstraklasie z Widzewem Łódź, który walczy o wydostanie się ze strefy spadkowej. Jeśli częstochowianie przeniosą sparingową skuteczność na mecz o punkty, mogą wejść w końcówkę sezonu z bardzo mocnym impetem.