Raków nie chce kolejnego półrocza „w próżni” dla swojego młodego bramkarza. Klub poinformował, że wypożyczenie Muhameda Šahinovicia do słoweńskiego FC Koper zostało skrócone, a 22-latek wraca do Częstochowy po rundzie, w której… nie zagrał ani minuty. Teraz dostanie szansę, by pokazać się w trakcie zimowych przygotowań, a dopiero potem zapadnie decyzja, co dalej.
Šahinović wraca do Rakowa: koniec wypożyczenia w FC Koper
Jesienna przygoda w Słowenii okazała się dla bramkarza zupełnie jałowa. Raków uznał więc, że nie ma sensu utrzymywać wypożyczenia, skoro zawodnik nie podnosi w ten sposób ani formy, ani wartości. W efekcie Šahinović wraca do klubu i będzie dostępny dla sztabu w najbliższych tygodniach.
Młodzieżowy reprezentant Bośni i Hercegowiny ma znaleźć się w kadrze Rakowa na zgrupowanie w tureckim Belek. To będzie pierwszy realny moment, by sztab ocenił go na tle reszty bramkarzy w codziennej pracy i w warunkach pełnego mikrocyklu treningowego. Po obozie dopiero okaże się, czy Raków widzi dla niego miejsce w kadrze na wiosnę, czy raczej poszuka mu kolejnego klubu.
Kolejne wypożyczenie coraz bardziej prawdopodobne: duża konkurencja w bramce Rakowa
Wszystko wskazuje na to, że scenariusz „kolejne wypożyczenie” jest najbardziej realny. Powód jest prosty: Raków ma mocno obsadzoną pozycję bramkarza. O pierwszy skład walczą Kacper Trelowski i Oliwier Zych, a w odwodzie jest jeszcze Jakub Mądrzyk. Przy takiej konkurencji trudno oczekiwać, by Šahinović nagle wskoczył do regularnej gry – chyba że na obozie wyraźnie przekona sztab i sytuacja kadrowa się zmieni.
Šahinović trafił do Polski w 2024 roku z FK Sarajevo, którego jest wychowankiem. Raków zapłacił za niego 300 tys. euro. W macierzystym klubie rozegrał 35 meczów i zanotował 11 czystych kont, co było jednym z argumentów, by postawić na niego jako projekt rozwojowy.
Dotychczas w Rakowie: jeden mecz z Legią i epizody w rezerwach
W pierwszym zespole „Medalików” Bośniak zaliczył dotąd jeden występ – w kwietniu 2024 roku, w zremisowanym 1:1 spotkaniu z Legią Warszawa. Do tego dołożył trzy mecze w trzecioligowych rezerwach Rakowa, ale trudno mówić o regularności na poziomie, który pozwalałby mu wejść na stałe do seniorskej rywalizacji w Ekstraklasie.
Wcześniej Šahinović miał już epizod wypożyczenia – w MFK Zemplín Michalovce, gdzie rozegrał 12 spotkań i zanotował 3 czyste konta. To był etap, który przynajmniej dawał mu kontakt z grą. Na tle tego doświadczenia jesień w Koperze – bez minut – wygląda jak stracony czas.
Umowa 22-latka z Rakowem obowiązuje do 30 czerwca 2029 roku, więc klub nie jest pod ścianą czasową. Może spokojnie zaplanować kolejny krok: albo znaleźć wypożyczenie, gdzie bramkarz będzie grał, albo zostawić go bliżej pierwszej drużyny, jeśli zobaczy potencjał na realne wejście do rywalizacji.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY