Jakub Szymański znów potwierdził, że znajduje się w znakomitej dyspozycji. Podczas mityngu w Berlinie Polak przebiegł 60 metrów przez płotki w 7,37 sekundy i zapisał się w historii krajowej lekkoatletyki. To nie tylko nowy rekord Polski, ale też jasny sygnał, że przed najważniejszą częścią sezonu halowego 23-latek jest gotowy walczyć z najlepszymi.
Zawody ASTAF w Berlinie przyniosły polskim kibicom bardzo dobre wieści. W rywalizacji płotkarzy na krótkim dystansie pojawili się Jakub Szymański i Damian Czykier, a obaj pokazali się z bardzo dobrej strony. Bieg finałowy ułożył się dla reprezentantów Polski znakomicie, bo to właśnie oni okazali się najszybsi na mecie i zajęli dwa czołowe miejsca.
Jakub Szymański z rekordem Polski na 60 metrów przez płotki
Najwięcej powodów do radości miał oczywiście Szymański. Początkowo przy jego nazwisku pojawił się rezultat 7,38 sekundy, ale po oficjalnym potwierdzeniu wynik został jeszcze skorygowany. Ostatecznie czas Polaka wyniósł 7,37 sekundy, co oznacza ustanowienie nowego rekordu kraju na 60 metrów przez płotki.
Tak znakomity rezultat ma jeszcze większą wagę, ponieważ pozwolił Polakowi wyrównać najlepszy wynik uzyskany w tym sezonie na świecie. To pokazuje, że jego występ w Berlinie nie był jedynie lokalnym sukcesem, lecz wynikiem o naprawdę wysokiej międzynarodowej wartości. Dla zawodnika i całego polskiego zespołu to bardzo ważny sygnał przed kolejnymi startami.
Kapitalny występ Polaka i wysoka pozycja w europejskiej historii
Bieg Szymańskiego ma znaczenie nie tylko tu i teraz, ale także w kontekście historycznych zestawień. Dzięki rezultatowi 7,37 sekundy Polak umocnił swoją bardzo wysoką pozycję w europejskich tabelach wszech czasów na tym dystansie. To osiągnięcie stawia go w naprawdę elitarnym gronie zawodników specjalizujących się w halowym sprincie przez płotki.
Przed nim w europejskiej historii pozostaje już tylko Colin Jackson. Brytyjczyk ustanowił swój wybitny wynik ponad trzy dekady temu i do dziś pozostaje punktem odniesienia dla kolejnych pokoleń płotkarzy. Fakt, że Szymański znalazł się tak blisko tak wielkiego nazwiska, najlepiej pokazuje skalę jego obecnej formy.
Damian Czykier także błysnął w Berlinie
Bardzo dobry występ zanotował również Damian Czykier, który zakończył bieg na drugim miejscu. Polak stracił do swojego rodaka około 0,18 sekundy, ale i tak potwierdził, że reprezentacja Polski może patrzeć z optymizmem na najbliższe międzynarodowe imprezy. Podwójny sukces biało-czerwonych w Berlinie zrobił bardzo dobre wrażenie.
Choć tym razem najwięcej uwagi skupił na sobie Szymański, wynik Czykiera również może być ważnym atutem kadry. Dwóch Polaków na czele stawki to obrazek, który daje nadzieję, że w kolejnych startach biało-czerwoni będą w stanie liczyć się w walce o najwyższe miejsca.
Świetny prognostyk przed halowymi mistrzostwami świata
Wyniki osiągnięte w Berlinie trudno odbierać inaczej niż jako świetną zapowiedź tego, co może wydarzyć się w nadchodzących tygodniach. Szczególnie w przypadku Szymańskiego widać, że forma przyszła w idealnym momencie, a rekordowy bieg może dodać mu jeszcze więcej pewności siebie przed najważniejszymi występami sezonu.
Dla polskiej lekkoatletyki to bardzo dobra wiadomość przed halowymi mistrzostwami świata, które rozpoczną się 20 marca w Toruniu. Jeśli obecna dyspozycja zostanie utrzymana, kibice mogą mieć uzasadnione nadzieje na kolejny mocny występ reprezentantów Polski. Berlin pokazał, że nasi płotkarze są gotowi, by walczyć na naprawdę wysokim poziomie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY