Shai Gilgeous-Alexander po raz kolejny udowodnił, że należy dziś do absolutnej elity światowej koszykówki. Lider Oklahoma City Thunder nie tylko przesądził o wygranej w starciu z Denver Nuggets, ale też dołączył do grona największych legend NBA. Jego najnowszy występ pokazał, że regularność na najwyższym poziomie może iść w parze z decydującymi akcjami w kluczowych momentach meczu.
Oklahoma City Thunder pokonali Denver Nuggets 129:126, a głównym bohaterem spotkania był właśnie Kanadyjczyk. To on w samej końcówce wziął odpowiedzialność za wynik i trafił rzut z dystansu na kilka sekund przed syreną, zapewniając swojej drużynie niezwykle cenne zwycięstwo. W meczu, który od początku trzymał w napięciu, to właśnie jego opanowanie i skuteczność zrobiły największą różnicę.
Dla 27-letniego rozgrywającego nie był to jednak tylko kolejny wielki wieczór. Dzięki temu występowi wyrównał osiągnięcie Wilta Chamberlaina, notując 126. mecz z rzędu z dorobkiem co najmniej 20 punktów. Sam fakt znalezienia się obok tak legendarnego nazwiska najlepiej pokazuje skalę tego dokonania i potwierdza, że Gilgeous-Alexander rozgrywa sezon na poziomie historycznym.
Shai Gilgeous-Alexander dał Thunder wygraną z Nuggets
Spotkanie z Denver Nuggets było dla gwiazdy Thunder popisem wszechstronności. Gilgeous-Alexander zakończył rywalizację z dorobkiem 35 punktów i aż 15 asyst, ustanawiając nowy rekord kariery w tym drugim elemencie. Co szczególnie imponujące, zrobił to bez ani jednej straty, a więc z niemal idealną kontrolą nad tempem i przebiegiem gry.
Takie statystyki w NBA należą do absolutnej rzadkości. Odkąd w lidze oficjalnie zaczęto rejestrować straty, tylko nieliczni potrafili połączyć tak wysoką zdobycz punktową z tak dużą liczbą asyst i jednocześnie uniknąć błędów. W praktyce oznacza to, że lider Thunder nie tylko świetnie kończył akcje, ale również perfekcyjnie zarządzał ofensywą całego zespołu.
Rekord Wilta Chamberlaina wyrównany przez lidera Oklahoma City
Seria meczów z minimum 20 punktami rozpoczęła się u Kanadyjczyka na początku listopada 2024 roku i od tamtej pory ani razu nie została przerwana. Utrzymanie takiej regularności przez tak długi czas wymaga nie tylko znakomitej formy, ale też odporności fizycznej, koncentracji i umiejętności odnajdywania się w różnych scenariuszach meczowych. Każdy rywal przygotowuje się przecież specjalnie na zatrzymanie największej gwiazdy.
Skalę wyczynu podkreślali również przeciwnicy. Nikola Jokić zwracał uwagę, że już sama seria dziesięciu kolejnych meczów z dorobkiem przekraczającym 20 punktów byłaby czymś bardzo wartościowym, a przekroczenie bariery 120 spotkań to poziom wręcz niewiarygodny. Takie słowa ze strony jednego z najlepszych koszykarzy świata pokazują, jak wielki szacunek budzi obecnie gra zawodnika Thunder.
Historyczny sezon SGA potwierdza jego miejsce wśród gwiazd NBA
Sam Gilgeous-Alexander podchodzi do historycznych osiągnięć z wyraźnym dystansem. Z jego wypowiedzi wynika, że w trakcie sezonu skupia się przede wszystkim na bieżącej pracy i kolejnych meczach, a nie na rekordach. Jednocześnie nie ukrywa, że możliwość bycia zestawianym z Chamberlainem ma dla niego ogromne znaczenie i jest czymś, co trudno było sobie wyobrazić jeszcze kilka lat temu.
Właśnie to połączenie pokory, regularności i zdolności do rozstrzygania wielkich spotkań sprawia, że Shai Gilgeous-Alexander urasta dziś do rangi jednej z twarzy całej ligi. Mecz z Denver Nuggets nie był jedynie efektownym popisem indywidualnym. Był także kolejnym dowodem na to, że Oklahoma City Thunder mają w swoich szeregach zawodnika zdolnego pisać historię NBA i prowadzić zespół do najważniejszych zwycięstw.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY