AKTUALNOśCI

Oficjalnie: rekordowy mecz New Orleans Pelicans!

Wtorkowa noc w NBA przyniosła pokaz ofensywnej siły, jakiego kibice w Nowym Orleanie dawno nie oglądali. New Orleans Pelicans zdobyli aż 156 punktów, przerwali serię porażek i dali swoim fanom występ, który może jeszcze długo odbijać się echem w lidze. Największym bohaterem został Jeremiah Fears, bo debiutant nie tylko poprowadził zespół do zwycięstwa nad Utah Jazz, ale też zapisał się w klubowej historii rekordowym osiągnięciem.

Pelicans pokonali Utah Jazz 156:137 i zakończyli nieudany okres siedmiu kolejnych przegranych. Goście z Salt Lake City pogłębili za to swój kryzys, ponosząc dziesiątą porażkę z rzędu. Kluczowa była przede wszystkim kapitalna skuteczność gospodarzy, którzy trafili 61 z 106 rzutów z gry, notując 58 procent skuteczności. Przy takiej dyspozycji ofensywnej rywale nie byli w stanie dotrzymać kroku, zwłaszcza po wyraźnie przegranej trzeciej kwarcie.

Jeremiah Fears z rekordem w barwach Pelicans

Najgłośniej po tym meczu mówi się o Jeremiahu Fearsie. Zaledwie 19-letni zawodnik zdobył 40 punktów i był najjaśniejszą postacią wieczoru. Trafił 17 z 29 rzutów z gry, ustanawiając nie tylko swój najlepszy wynik punktowy w NBA, ale również nowy rekord organizacji wśród pierwszoroczniaków. Żaden debiutant Pelicans wcześniej nie rzucił dla tego klubu tak wielu punktów w jednym meczu.

Na imponującym występie młodego gracza ofensywne fajerwerki Pelicans się nie skończyły. Bardzo mocno wsparli go Jordan Poole, który dorzucił 34 punkty, oraz Jordan Hawkins z dorobkiem 25 oczek. To właśnie szeroko rozłożone akcenty w ataku sprawiły, że gospodarze po słabszym początku przejęli pełną kontrolę nad spotkaniem i nie wypuścili jej już do samego końca.

Thunder rozbili Lakers, a Zachód znów wysłał mocny sygnał

Równie jednostronnie wyglądał mecz w Los Angeles, gdzie Oklahoma City Thunder nie dali większych szans Lakersom. Gospodarze przystąpili do spotkania mocno osłabieni, bo zabrakło kilku ważnych nazwisk, w tym LeBrona Jamesa. W takiej sytuacji lider Zachodu bezlitośnie wykorzystał przewagę jakości i wygrał 123:87.

Shai Gilgeous-Alexander po raz kolejny potwierdził, że jest motorem napędowym Thunder. W zaledwie 28 minut zanotował 25 punktów i osiem asyst, a jego drużyna poprawiła bilans do 63-16. To wynik, który jasno pokazuje, że Oklahoma City wchodzi w decydującą część sezonu zasadniczego jako jeden z najpoważniejszych kandydatów do walki o najwyższe cele.

Wyniki NBA: komplet wtorkowych spotkań

We wtorkowych meczach padły następujące rezultaty:

  • Washington Wizards – Chicago Bulls 98:129
  • Indiana Pacers – Minnesota Timberwolves 104:124
  • Brooklyn Nets – Milwaukee Bucks 96:90
  • Toronto Raptors – Miami Heat 121:95
  • Boston Celtics – Charlotte Hornets 113:102
  • New Orleans Pelicans – Utah Jazz 156:137
  • Golden State Warriors – Sacramento Kings 110:105
  • Los Angeles Lakers – Oklahoma City Thunder 87:123
  • Los Angeles Clippers – Dallas Mavericks 116:103
  • Phoenix Suns – Houston Rockets 105:119

Wśród innych rezultatów uwagę zwracają wygrane Toronto Raptors nad Miami Heat, Brooklyn Nets nad Milwaukee Bucks oraz Houston Rockets nad Phoenix Suns. Cenne zwycięstwo odnieśli też Golden State Warriors, którzy uporali się z Sacramento Kings, a Boston Celtics po słabszym początku odwrócili losy spotkania z Charlotte Hornets. Emocji nie brakowało również w starciu Clippersów z Mavericks, gdzie zespół z Los Angeles wygrał 116:103.

Rekordowy wieczór, który może dać Pelicans nowy impuls

Choć wtorkowa kolejka obfitowała w kilka mocnych historii, to właśnie występ Pelicans najmocniej przyciąga uwagę. Nie codziennie zespół zdobywa 156 punktów, a jeszcze rzadziej takiemu wynikowi towarzyszy rekord debiutanta. Fears nie tylko dał kibicom powód do optymizmu, ale również pokazał, że może stać się jedną z najciekawszych młodych postaci tej drużyny.

Dla Nowego Orleanu ten mecz może mieć znaczenie większe niż tylko jedno zwycięstwo dopisane do tabeli. Przerwana seria porażek, świetna skuteczność i eksplozja talentu młodego zawodnika to zestaw, który potrafi zmienić atmosferę wokół zespołu. Jeśli Pelicans utrzymają podobną energię w kolejnych spotkaniach, ich wtorkowy pokaz może okazać się początkiem wyraźnego odbicia.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY