Włoska reprezentacja stoi przed szansą, by wreszcie zakończyć mundialową klątwę, ale jeszcze przed pierwszym gwizdkiem musi radzić sobie z bolesnym osłabieniem. Federico Chiesa, który miał wrócić do kadry po dłuższej przerwie, ostatecznie nie pomoże drużynie w walce o awans. To nie tylko problem sportowy, lecz także symboliczny, bo chodzi o piłkarza, z którym wielu kibiców wiązało duże nadzieje przed jednym z najważniejszych momentów ostatnich lat.
Reprezentacja Włoch od dawna próbuje wrócić na mundialową scenę i odbudować pozycję, która przez lata była czymś naturalnym dla tej kadry. Tymczasem kolejne turnieje mijały bez udziału zespołu z Półwyspu Apenińskiego, co dla tamtejszego futbolu było wyjątkowo bolesnym doświadczeniem. Nawet sukces na mistrzostwach Europy nie zdołał zamazać tego braku, dlatego obecne baraże są traktowane we Włoszech z ogromną powagą.
Federico Chiesa wypada z kadry Włoch przed barażami
W najbliższych meczach zespół prowadzony przez Gennaro Gattusa rozpocznie walkę o miejsce na mistrzostwach świata. Na początek Italię czeka spotkanie z Irlandią Północną, a ewentualne zwycięstwo otworzy drogę do finałowego starcia z lepszym z pary Walia – Bośnia i Hercegowina. Stawka jest bardzo wysoka, bo chodzi nie tylko o sam awans, ale też o przerwanie serii niepowodzeń, która coraz mocniej ciąży całej reprezentacji.
Właśnie dlatego nieobecność Federico Chiesy została odebrana jako poważny problem. Skrzydłowy miał wrócić do drużyny narodowej po dłuższej przerwie i dla wielu był to jeden z ciekawszych wątków przed zgrupowaniem. Ostatecznie do takiego powrotu jednak nie dojdzie, ponieważ zawodnik Liverpoolu doznał urazu i wypadł z planów selekcjonera.
Nicolò Cambiaghi zastąpi skrzydłowego Liverpoolu
Kontuzja sprawiła, że zamiast walczyć o miejsce na boisku i pomagać kadrze w kluczowym momencie, Chiesa będzie musiał skupić się na leczeniu oraz powrocie do pełnej dyspozycji. Dla zawodnika to wyjątkowo trudny moment, bo ostatnie miesiące i tak nie należały do udanych. Po przenosinach do Liverpoolu nie zdołał wypracować sobie mocnej pozycji i nie może liczyć na regularne występy.
W jego miejsce do reprezentacji został wezwany Nicolò Cambiaghi z Bolonii. To właśnie on ma uzupełnić kadrę przed barażami i dać sztabowi dodatkową opcję w ofensywie. Dla piłkarza Bolonii to duża szansa, by zaznaczyć swoją obecność w ważnym momencie i udowodnić, że może być przydatny także w spotkaniach o wysoką stawkę.
Włochy chcą wrócić na mundial po latach przerwy
Nieobecność Chiesy z pewnością komplikuje sytuację, ale nie zmienia podstawowego celu reprezentacji. We Włoszech wciąż dominuje przekonanie, że ta drużyna ma wystarczający potencjał, by poradzić sobie w swojej części barażowej drabinki. Mimo osłabienia Italia nadal wydaje się zespołem, który powinien myśleć o awansie, a nie o kolejnym rozczarowaniu.
Dla samego Chiesy to z kolei kolejny cios w okresie, który i tak nie układa się po jego myśli. Oprócz problemów zdrowotnych dochodzi jeszcze sportowa frustracja związana z ograniczoną rolą w klubie. Tym bardziej szkoda dla niego utraconej szansy na powrót do kadry w chwili, gdy cały kraj czeka na odzyskanie miejsca wśród uczestników mistrzostw świata. Włoscy kibice liczą, że nawet bez niego drużyna zrobi krok, na który czekają od wielu lat.