Aktualności

Oficjalnie: słaby wynik Roberta Kubicy w kwalifikacjach!

Jeszcze kilka godzin wcześniej Robert Kubica dawał polskim kibicom powody do dużego optymizmu. Kierowca AF Corse wykręcił drugi czas treningu na Spa-Francorchamps i wyglądał jak jeden z kandydatów do walki o pole position. Kwalifikacje do 6-godzinnego wyścigu WEC w Belgii okazały się jednak dla Polaka ogromnym rozczarowaniem. Załoga Ferrari numer 83 odpadła już po pierwszej części sesji i w sobotę ruszy niemal z końca stawki.

Robert Kubica znów przeżył scenariusz podobny do Imoli

Dla kibiców śledzących poczynania AF Corse sytuacja z belgijskiego Spa-Francorchamps mogła wyglądać bardzo znajomo. Już podczas weekendu wyścigowego na Imoli Ferrari prezentowało świetne tempo w treningach i testach, ale kiedy przyszło do walki o pozycje startowe, wyniki okazały się znacznie słabsze od oczekiwań.

Tym razem historia praktycznie się powtórzyła. Robert Kubica od samego rana prezentował bardzo konkurencyjne tempo i zakończył trening z drugim rezultatem. Włoski zespół wyglądał mocno nie tylko dzięki Polakowi, ale też pozostałym załogom Ferrari. Wydawało się, że walka o czołowe miejsca w kwalifikacjach jest realnym scenariuszem. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.

Kwalifikacje kompletnie nie ułożyły się po myśli AF Corse

Największy problem pojawił się już w pierwszej części kwalifikacji. Kubica uzyskał czas 2:01.777, co dało dopiero trzynastą pozycję. To wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań, zwłaszcza po wcześniejszych treningach.

Awans do Hyperpole, czyli decydującej części kwalifikacji, wywalczyło tylko dziesięć najszybszych załóg. Ferrari numer 83 znalazło się poza tym gronem, przez co Polak przedwcześnie zakończył udział w walce o wysokie pola startowe. W praktyce oznacza to, że w sobotnim wyścigu AF Corse będzie musiało przebijać się przez stawkę niemal od końca, bo w kategorii Hypercar rywalizuje obecnie siedemnaście samochodów.

To bardzo trudna sytuacja, szczególnie na torze Spa-Francorchamps, gdzie odpowiednia pozycja startowa często ma ogromne znaczenie dla strategii i kontroli przebiegu wyścigu.

Ferrari dominowało w treningach, ale zawiodło w najważniejszym momencie

Rozczarowanie po stronie Ferrari jest jeszcze większe, jeśli spojrzeć szerzej na wyniki całego producenta z Maranello. Włoskie samochody wyglądały bardzo mocno przez większość weekendu, jednak kwalifikacje brutalnie zweryfikowały te przewidywania.

Do Hyperpole awansował tylko jeden samochód Ferrari. Załoga numer 50, prowadzona przez Antonio Fuoco, wykręciła czas 2:01.117, co przełożyło się na ósme miejsce w decydującej sesji.

Jeszcze słabiej poradziło sobie Ferrari numer 51. Antonio Giovinazzi nie zdołał awansować do drugiej części kwalifikacji i z wynikiem 2:01.848 uplasował się dopiero na piętnastej pozycji. Był więc wolniejszy nawet od Kubicy, który sam nie miał powodów do zadowolenia.

Tak słaby występ Ferrari może być jedną z największych niespodzianek całego piątku. Jeszcze przed kwalifikacjami wielu obserwatorów wskazywało włoskie auta jako jednych z głównych faworytów do walki o pole position.

Sensacyjne pole position dla Peugeota

Kwalifikacje zakończyły się natomiast wielkim sukcesem Peugeota. Francuski producent niespodziewanie sięgnął po najlepszy czas dzięki załodze numer 94.

Najlepsze okrążenie wykręcił Malthe Jakobsen, który uzyskał rezultat 2:00.653. To właśnie ten wynik zapewnił Peugeotowi pierwsze miejsce na starcie sobotniego wyścigu.

Czołówka Hyperpole była wyjątkowo ciasna. Drugie miejsce zajął Cadillac Hertz Team JOTA ze stratą zaledwie 0,043 sekundy, a trzecie Alpine Endurance Team, które straciło 0,078 sekundy. W pierwszej dziesiątce znalazły się również dwa Aston Martiny, drugi Peugeot oraz BMW M Team WRT.

Przed Kubicą bardzo trudne zadanie

Sobotni wyścig 6h Spa-Francorchamps rozpocznie się o godzinie 14:00 i dla Kubicy zapowiada się jako jedna z trudniejszych rywalizacji tego sezonu WEC. Tempo wyścigowe Ferrari nadal może być mocne, ale start z trzynastej pozycji oznacza konieczność agresywnego odrabiania strat już od pierwszych okrążeń.

To właśnie dlatego kwalifikacje w wyścigach długodystansowych mają tak duże znaczenie. Nawet bardzo szybki samochód może później tracić czas w ruchu i mieć problemy z realizacją optymalnej strategii.

Polscy kibice mogą jednak liczyć, że AF Corse ponownie pokaże mocne tempo w warunkach wyścigowych. Już wcześniej Ferrari udowadniało, że potrafi odrabiać straty, choć tym razem skala zadania będzie wyjątkowo duża.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Typy bukmacherskie

Stal Rzeszów – Wieczysta Kraków: Typy, kursy, zapowiedź (16.05.2026)

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!