Aktualności

Oficjalnie: słaby wynik Roberta Kubicy w kwalifikacjach!

Robert Kubica jechał do kwalifikacji na Imoli z realną nadzieją na miejsce w ścisłej czołówce, bo Ferrari od początku weekendu prezentowało bardzo mocne tempo. Ostatecznie Polak nie wykorzystał potencjału swojego samochodu w decydującej fazie walki o ustawienie na starcie, a zamiast walki o pierwszy rząd pozostało ósme miejsce. To wynik, który trudno uznać za satysfakcjonujący, zwłaszcza przy tak niewielkich różnicach w czołówce.

Robert Kubica liczył na więcej w kwalifikacjach WEC na Imoli

Przed kwalifikacjami do wyścigu 6h Imola wiele wskazywało na to, że Robert Kubica może odegrać jedną z głównych ról. Tor wyraźnie odpowiadał charakterystyce Ferrari, co było widać zarówno podczas wcześniejszych testów, jak i kolejnych sesji treningowych. Załoga AF Corse z numerem 83 miała argumenty, by myśleć nawet o pole position.

Dodatkowo sam Kubica prezentował się bardzo solidnie na tle partnerów z zespołu. To właśnie Polak był najszybszym kierowcą swojej ekipy we wszystkich treningach, dlatego jego obecność za kierownicą auta numer 83 w kwalifikacjach była naturalnym wyborem. Sobotni trening tylko potwierdził te oczekiwania, bo Kubica wykręcił czwarty czas i utrzymał zespół w gronie kandydatów do czołowych lokat.

Dobra pierwsza część, słabsza walka o czołowe pola

Początek kwalifikacji nie zwiastował problemów. W pierwszej części sesji Kubica pojechał skutecznie, uzyskał bardzo dobry czas i awansował na drugą pozycję. Taki wynik pozwolił mu spokojnie zameldować się w Hyperpole i bez większego stresu zakończyć pierwszy etap rywalizacji. Szybszy od niego był jedynie Antonio Fuoco z Ferrari numer 50, który wyprzedził Polaka o 0,127 sekundy.

W decydującej części kwalifikacji obraz rywalizacji zmienił się jednak wyraźnie. Kubica nie złożył idealnego pierwszego okrążenia, przez co spadł na koniec dziesięcioosobowej stawki. Później zdołał jeszcze poprawić rezultat, ale wystarczyło to jedynie do przesunięcia się na ósme miejsce. W kontekście formy Ferrari i przebiegu całego weekendu taki rezultat trzeba traktować jako rozczarowanie.

Ferrari zgarnęło pole position, Kubica zakończył sesję na ósmej lokacie

Najlepszy w Hyperpole okazał się Antonio Giovinazzi z załogi Ferrari numer 51. Włoch przejechał okrążenie w czasie 1:30.127 i zapewnił sobie pierwsze pole startowe do niedzielnego wyścigu. Czołówka była jednak niezwykle ciasna, bo różnice między najlepszymi załogami okazały się minimalne.

To właśnie ten ścisk na szczycie sprawia, że ósma pozycja Kubicy boli jeszcze bardziej. Strata załogi AF Corse numer 83 do zwycięzcy wyniosła zaledwie 0,381 sekundy. Na tak krótkim dystansie jednego okrążenia to niewiele, ale w praktyce oznaczało spadek do czwartej linii startowej i znacznie trudniejsze zadanie przed samym wyścigiem.

Wyniki Hyperpole WEC na Imoli

Końcowa klasyfikacja sesji Hyperpole w klasie Hypercar wyglądała następująco:

    1. Ferrari – Pier Guidi, Calado, Giovinazzi – 1:30.127
    1. Toyota Gazoo Racing – Buemi, Hartley, Hirakawa – +0.011
    1. Ferrari – Fuoco, Molina, Nielsen – +0.040
    1. Peugeot TotalEnergies – Duval, Jakobsen, Pourchaire – +0.073
    1. Cadillac Hertz Team JOTA – Stevens, Nato – +0.292
    1. Toyota Gazoo Racing – Conway, de Vries, Kobayashi – +0.305
    1. Alpine Endurance Team – da Costa, Habsburg, Milesi – +0.342
    1. AF Corse – Kubica, Ye, Hanson – +0.381
    1. BMW M Team WRT – Frijns, Rast – +0.491
    1. BMW M Team WRT – Marciello, Magnussen – +0.674

Przed Kubicą trudniejsze zadanie w wyścigu 6h Imola

Ósme miejsce na starcie nie przekreśla szans załogi AF Corse na dobry wynik, ale z pewnością komplikuje plan na wyścig. Tempo Ferrari na Imoli nadal może być mocnym atutem, jednak tym razem Kubica i jego partnerzy będą musieli odrabiać straty w ruchu i uważać na rywali już od pierwszych minut rywalizacji.

Wyścig 6h Imola rozpocznie się w niedzielę o godzinie 13:00. Dla Kubicy będzie to okazja, by szybko odpowiedzieć na nieudaną końcówkę kwalifikacji i potwierdzić, że mocne tempo z treningów nie było przypadkiem.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Piłka nożna

Lokomotiv Zagrzeb – Slaven Belupo Typy, Kursy, Zakłady (21.04.2026)

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!