AKTUALNOśCI

Oficjalnie: Stal Gorzów pokonała w sparingu Start Gniezno!

Gezet Stal Gorzów wygrała w sparingu z Ultrapur Startem Gniezno 52:38, ale wynik nie oddaje w pełni tego, co działo się na torze. Przedstawiciel PGE Ekstraligi długo nie mógł złapać właściwego rytmu, a gospodarze z niższej klasy rozgrywkowej pokazali, że przed startem sezonu mogą patrzeć w przyszłość z dużym spokojem. Najwięcej pytań po tym spotkaniu pojawia się wokół Pawła Przedpełskiego, którego występ trudno uznać za przekonujący.

Czwartkowy test w Gnieźnie miał nietypowy charakter, bo naprzeciw siebie stanęły drużyny dzielone przez dwie klasy rozgrywkowe. Dla Startu był to ważny sprawdzian tuż przed inauguracją Krajowej Ligi Żużlowej, natomiast Stal chciała potraktować ten mecz jako element przygotowań do rywalizacji w PGE Ekstralidze. Goście przyjechali w osłabionym składzie, ale obecność Andersa Thomsena i Pawła Przedpełskiego sprawiała, że i tak można było oczekiwać wyraźnej przewagi gorzowian.

Start Gniezno postawił twarde warunki Stali Gorzów

Początek zawodów nie ułożył się jednak po myśli zespołu Piotra Palucha. Już w pierwszych wyścigach gospodarze pokazali, że nie zamierzają ograniczać się do roli tła. Anders Thomsen dał się ograć Kevinowi Fajferowi, a Paweł Przedpełski musiał uznać wyższość bardzo dobrze dysponowanego Norberta Krakowiaka. To były sygnały, że Stal nie będzie miała w Gnieźnie łatwej przeprawy.

Po pięciu biegach na tablicy wyników widniał remis 15:15, co samo w sobie można było uznać za niespodziankę. Start imponował odwagą i skutecznością, a kolejne mocne występy notowali Mateusz Latała oraz Jacob Jensen. Chwilę później Fajfer wygrał szóstą gonitwę, zostawiając za plecami zarówno Przedpełskiego, jak i Mathiasa Pollestada. W tym fragmencie spotkania gospodarze naprawdę mogli mieć powody do zadowolenia.

Stal Gorzów wrzuciła wyższy bieg po słabszym początku

Dopiero od trzeciej serii było widać wyraźną reakcję gości. Stal zaczęła jechać na poziomie, którego można było się po niej spodziewać od samego początku. Na odpowiednie obroty wszedł Thomsen, coraz pewniej wyglądał Pollestad, a bardzo solidnie zaprezentował się również Igor Kordun. Junior gorzowskiego zespołu zostawił po sobie dobre wrażenie i pokazał, że warto śledzić jego rozwój.

Wraz z upływem kolejnych biegów przewaga Stali rosła. Po dziesiątym wyścigu było już 34:26 dla gości i wtedy stało się jasne, że sensacja raczej się nie wydarzy. W drugiej części sparingu zespół z Gorzowa ograniczył liczbę błędów, lepiej wychodził spod taśmy i nie zostawiał już rywalom tylu okazji do zdobywania ważnych punktów.

Paweł Przedpełski nie rozwiał wątpliwości przed ligą

Największy niedosyt po stronie Stali zostawił jednak występ Pawła Przedpełskiego. Na tle najmocniejszych zawodników Startu brakowało mu konkretu i szybkości, a gdy przychodziło do starć z liderami gospodarzy, zwykle kończył za ich plecami. Pierwszą „trójkę” przywiózł dopiero w jedenastym biegu, ale trudno uznać ten moment za mocny argument na jego korzyść, bo obsada wyścigu nie należała do szczególnie wymagających.

To właśnie jego jazda może budzić największy niepokój wśród kibiców z Gorzowa. O ile Stal jako drużyna w końcu uporządkowała sytuację na torze i dowiozła pewne zwycięstwo, o tyle indywidualnie Przedpełski nie wysłał przed ligą uspokajającego sygnału. Prawdziwy sprawdzian dopiero nadejdzie, ale po sparingu w Gnieźnie trudno mówić o pełnym zadowoleniu z jego postawy.

Wynik sparingu i najważniejsze liczby

Końcowy rezultat wygląda następująco:

  • Ultrapur Start Gniezno – 38 punktów
  • Gezet Stal Gorzów – 52 punkty

Najwięcej punktów dla Startu zdobyli:

  • Kevin Fajfer – 10
  • Jacob Jensen – 8+1
  • Norbert Krakowiak – 7

Najskuteczniejsi w zespole Stali byli:

  • Hubert Jabłoński – 10
  • Mathias Pollestad – 9+2
  • Igor Kordun – 9+1
  • Paweł Przedpełski – 8
  • Anders Thomsen – 7

Start ma powody do optymizmu, Stal czeka na poważną weryfikację

Choć ostatecznie to Stal wygrała dość wyraźnie, gospodarze mogą patrzeć na ten sparing z zadowoleniem. Szczególnie dobrze wypadli polscy seniorzy, czyli Fajfer i Krakowiak, którzy na tle ekstraligowego rywala nie mieli powodów do kompleksów. Dla zespołu z Gniezna to cenna wiadomość przed startem ligowych zmagań.

W Gorzowie nikt nie będzie jednak przywiązywał wielkiej wagi do samego wyniku. Znacznie istotniejsze będą wnioski, a te są mieszane. Z jednej strony drużyna po słabym początku zdołała przejąć kontrolę i pokazać różnicę klas. Z drugiej nie wszyscy zawodnicy wyglądali tak, jak powinni na kilka dni przed startem sezonu. Dlatego prawdziwa odpowiedź na pytanie o formę Stali przyjdzie dopiero w niedzielnym meczu w Grudziądzu.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY