Tomasz Adamek jeszcze raz ma pojawić się w klatce i pożegnać się z kibicami. Były mistrz świata zapowiedział grudniowy występ, który ma być definitywnym zamknięciem jego kariery. Wśród możliwych rywali pojawia się Marcin Najman, a to oznaczałoby pojedynek budzący ogromne emocje.
Tomasz Adamek wróci do klatki w grudniu
Adamek po porażce z Roberto Soldiciem ogłosił zakończenie kariery, ale temat jego kolejnej walki nie został całkowicie zamknięty. Powodem był ważny kontrakt z Fame MMA, obejmujący jeszcze jeden występ.
Teraz pięściarz potwierdził, że planuje pożegnalną walkę w grudniu. Ma to być ostatni występ przed publicznością, zakończony symbolicznym podziękowaniem kibicom za lata wsparcia.
Porażka z Roberto Soldiciem nie była końcem historii
We wrześniu, podczas gali Fame MMA 27, Adamek zmierzył się z Roberto Soldiciem. Chorwat był faworytem, ale Polak przez długi czas potrafił utrzymywać się w walce i odpowiadać na jego akcje.
Ostatecznie Soldić znokautował Adamka w drugiej rundzie. Po tym pojedynku „Góral” zapowiedział koniec kariery, choć już wtedy jego otoczenie zostawiło przestrzeń na jeszcze jedno, pożegnalne starcie.
Marcin Najman możliwym rywalem Adamka?
Najwięcej emocji budzi nazwisko potencjalnego przeciwnika. Adamek zasugerował, że mówi się o walce z Marcinem Najmanem. Obu zawodników od dawna dzieli konflikt, dlatego takie zestawienie szybko przyciągnęłoby uwagę kibiców.
Pięściarz podchodzi do sprawy spokojnie. Z jego wypowiedzi wynika, że najważniejszy jest sam powrót, zwycięstwo i zakończenie kariery na własnych warunkach. Nazwisko rywala ma być dla niego sprawą drugorzędną.
Boks czy MMA? Tu może być największy problem
W ostatnich miesiącach miały pojawiać się rozmowy dotyczące takiego pojedynku, ale przeszkodą były zasady. Najman miał oczekiwać walki w formule MMA, natomiast Adamek wolałby boks.
To kluczowa kwestia, bo obaj zawodnicy mają zupełnie inne doświadczenia i interesy sportowe. Dla Adamka boks jest naturalnym środowiskiem, a Najman mógłby szukać większych szans w formule mieszanej.
Ostatni ukłon w stronę kibiców
Adamek ma za sobą trzy walki we freak-fightach. Wygrał dwa razy i raz przegrał. Najman w tej przestrzeni stoczył znacznie więcej pojedynków, notując sześć zwycięstw i 12 porażek.
Grudniowa gala może być więc dla Adamka nie tyle kolejnym etapem kariery, ile pożegnaniem z publicznością. Były mistrz chce jeszcze raz wyjść do walki, wygrać i zakończyć wszystko pod polską flagą.