Aktualności

Oficjalnie: trener Bałtyku Koszalin zawieszony na siedem spotkań!

Wydział Dyscypliny Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej ogłosił decyzję w sprawie zachowania trenera Bałtyku Koszalin, Mateusza Kaźmierczaka. Szkoleniowiec został ukarany dyskwalifikacją na siedem meczów, z czego dwa zawieszono na okres sześciu miesięcy. Kara to efekt wydarzeń, do jakich doszło po zakończeniu ligowego meczu z Białymi Sądów.

Kontrowersyjny mecz Bałtyku z Białymi Sądów

W minioną niedzielę drużyna Bałtyku Koszalin podejmowała na własnym stadionie zespół Białych Sądów w spotkaniu IV ligi. Mecz zakończył się wynikiem 2:2, ale jego końcówka wzbudziła ogromne emocje i kontrowersje.

W doliczonym czasie gry sędzia główny, po konsultacji z arbitrem liniowym, uznał bramkę dla drużyny gości, której autorem był Karol Ogórek. Jak się później okazało, decyzja ta była mocno wątpliwa – nagrania i relacje świadków sugerują, że piłka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej.

Mateusz Kaźmierczak nie wytrzymał po meczu

Po ostatnim gwizdku sędziego trener Bałtyku Koszalin Mateusz Kaźmierczak nie krył rozgoryczenia. Na pomeczowej konferencji prasowej otwarcie skrytykował decyzję arbitrów oraz poziom sędziowania w IV lidze.

Szkoleniowiec stwierdził, że jego drużyna kolejny raz została skrzywdzona przez błędy arbitrów. – Sędzia boczny, który nie jest pewny, stoi, zastanawia się, piłka odbija się od linii, a on po 30 sekundach pokazuje, że padła bramka. To jest coś nie tak! – mówił w emocjach.

Kaźmierczak dodał również, że jego zdaniem w takich sytuacjach arbiter powinien wstrzymać się z decyzją, zamiast podejmować ją pod presją. – Jak nie był pewny, to nie ma bramki! W takim meczu?! To kolejny raz, kiedy przez trójkę sędziów tracimy punkty i zdrowie. Nie boję się tego powiedzieć – dodał.

Zachodniopomorski ZPN reaguje. Dyskwalifikacja i kara finansowa

Wypowiedzi trenera nie pozostały bez echa. Wydział Dyscypliny Zachodniopomorskiego ZPN przeanalizował sprawę i zdecydował o nałożeniu na szkoleniowca dyscyplinarnej kary dyskwalifikacji na siedem spotkań, przy czym dwa mecze objęto okresem warunkowego zawieszenia na pół roku.

Oprócz zawieszenia, Bałtyk Koszalin został ukarany grzywną w wysokości 100 złotych. Związek uzasadnił swoją decyzję potrzebą „utrzymania standardów dyscypliny i poszanowania zasad fair play wobec sędziów i organów prowadzących rozgrywki”.

Kara ma być przestrogą dla innych trenerów

Według władz związku, decyzja ma pełnić funkcję prewencyjną. W ostatnich miesiącach coraz częściej pojawiają się przypadki publicznej krytyki sędziów na niższych szczeblach rozgrywek, co – zdaniem działaczy – wpływa negatywnie na atmosferę i autorytet arbitrów.

Choć oficjalnie klub z Koszalina nie opublikował jeszcze oświadczenia, z otoczenia trenera Kaźmierczaka słychać głosy, że szkoleniowiec nie zamierza rezygnować z prawa do obrony. Według lokalnych mediów, rozważa on odwołanie się od decyzji do wyższej instancji związkowej, argumentując, że jego wypowiedź była reakcją na ewidentny błąd sędziego, a nie personalnym atakiem.

Nie brakuje też opinii, że kara jest zbyt surowa, zwłaszcza w kontekście emocji towarzyszących meczom ligowym i braku systemu VAR w niższych ligach, który mógłby wyeliminować tego typu pomyłki.

Bałtyk Koszalin w walce o czołówkę IV ligi

Zespół z Koszalina plasuje się obecnie na czwartym miejscu w tabeli IV ligi zachodniopomorskiej. Bałtyk ma punkt straty do Białych Sądów, z którymi remisował w ostatniej kolejce, i cztery punkty mniej od lidera – Iskierki Śmierdnica.

Drużyna wciąż ma realne szanse, by włączyć się do walki o awans, jednak utrata trenera na kilka spotkań może poważnie utrudnić to zadanie. W czasie jego nieobecności zespół ma prowadzić asystent z licencją UEFA B, który odpowiadał dotąd za przygotowanie fizyczne.

Kolejna lekcja o emocjach w futbolu

Sprawa z Koszalina to kolejny przykład, jak duże emocje potrafi wzbudzić futbol, nawet na niższych szczeblach rozgrywek. Trenerzy i zawodnicy podkreślają, że brak technologii VAR w IV lidze sprawia, iż błędy sędziowskie mogą mieć ogromne konsekwencje dla wyników i emocji wśród uczestników. Związek z kolei przypomina, że niezależnie od kontrowersji, publiczne ataki słowne na arbitrów nie są akceptowane i będą karane.

Jeśli kara zostanie utrzymana, Mateusz Kaźmierczak będzie musiał pauzować w pięciu najbliższych meczach swojego zespołu. Dwa spotkania w zawieszeniu pozostaną w mocy przez pół roku – w tym czasie szkoleniowiec nie może dopuścić się podobnych przewinień, inaczej sankcja zostanie odwieszona. Bałtyk Koszalin nie wyklucza jednak, że podejmie działania odwoławcze, licząc na złagodzenie kary lub zamianę dyskwalifikacji na grzywnę.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Aktualności

Polacy wyrównują w finale baraży ze Szwecją!

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!