Widzew Łódź zmienił podejście do transferów i nie działa już tak efektownie jak w poprzednich oknach. Klub nie rezygnuje jednak ze wzmacniania kadry. Aleksandar Vuković jasno wskazuje, że szczególnie pilna jest obsada lewej strony obrony, gdzie po odejściu Samuela Kozlovsky’ego powstała luka wymagająca szybkiej reakcji.
Widzew Łódź spokojniej działa na rynku transferowym
W ostatnich oknach transferowych Widzew Łódź często przyciągał uwagę liczbą i rozmiarem swoich ruchów kadrowych. Tym razem strategia czterokrotnego mistrza Polski wygląda inaczej. Klub wyraźnie ograniczył tempo działań i stawia na większą selekcję, unikając decyzji podejmowanych pod presją chwili.
Na razie jedynym nowym zawodnikiem ogłoszonym przez łódzki zespół jest Karol Świderski. Nie oznacza to jednak zamknięcia kadry przed kolejną częścią sezonu. W Widzewie wciąż analizowane są możliwe wzmocnienia, ale mają to być transfery pasujące do konkretnych potrzeb drużyny, a nie ruchy wykonywane tylko po to, by powiększyć kadrę.
Lewy obrońca priorytetem dla Aleksandara Vukovicia
Największy problem sztab szkoleniowy widzi obecnie po lewej stronie defensywy. Po odejściu Samuela Kozlovsky’ego do Slovana Bratysława w zespole brakuje piłkarza, który od razu mógłby wejść do rywalizacji o miejsce w składzie. Aleksandar Vuković przyznaje, że właśnie ta pozycja wymaga najpilniejszego wzmocnienia.
Trener docenia postępy 18-letniego Jana Juśkiewicza, ale klub szuka zawodnika bardziej gotowego do walki o pierwszy skład z Christopherem Chengiem. Szkoleniowiec podkreśla, że bierze udział w procesie transferowym przez wskazywanie profilu potrzebnych piłkarzy, natomiast końcowe decyzje należą do pionu sportowego. Widzew ma być aktywny tylko wtedy, gdy pojawi się możliwość sprowadzenia zawodnika realnie podnoszącego poziom zespołu.
Kto może wzmocnić defensywę Widzewa?
Wśród rozważanych nazwisk pojawiał się Filip Luberecki z Motoru Lublin. Ten kierunek stracił jednak na aktualności, ponieważ zawodnik ma myśleć przede wszystkim o wyjeździe za granicę i nie był zainteresowany przenosinami do ligowego rywala. W efekcie łodzianie muszą szukać innych rozwiązań.
Jednym z nich może być Mario García z Racingu Santander. Według doniesień medialnych Widzew miał już dojść do porozumienia z hiszpańskim klubem w sprawie transferu obrońcy. Jeśli transakcja zostanie sfinalizowana, to właśnie Hiszpan może uzupełnić wakat po Kozlovskym i dać Vukoviciowi większe pole manewru na lewej stronie boiska. W Łodzi najważniejsze jest jednak to, by kolejny ruch nie był przypadkowy, lecz odpowiadał kierunkowi wyznaczonemu przez klub po wcześniejszych doświadczeniach.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY