Mariusz Misiura bardzo dobrze prowadzi Wisłę Płock, ale nie ukrywa, że jedno trenerskie marzenie jest dla niego szczególne. Szkoleniowiec „Nafciarzy” pochodzi ze Szczecina, przez wiele lat był związany z Pogonią i otwarcie przyznaje, że gdyby kiedyś dostał propozycję pracy przy Twardowskiego, nie musiałby się długo zastanawiać.
Mariusz Misiura zbudował mocną Wisłę Płock
Misiura objął Wisłę Płock w czerwcu 2024 roku i już w pierwszym sezonie osiągnął z klubem cel, jakim był awans do Ekstraklasy. Dla 44-letniego trenera był to ważny krok w karierze, a dla „Nafciarzy” powrót na poziom, na którym chcieli się jak najszybciej znaleźć. Co istotne, po promocji do elity drużyna nie ograniczyła się wyłącznie do walki o spokojne utrzymanie.
Beniaminek prezentuje się w Ekstraklasie bardzo solidnie. Wisła Płock zajmuje obecnie piąte miejsce w tabeli i traci tylko punkt do trzeciej Jagiellonii Białystok. To wynik, który pokazuje, że zespół Misiury dobrze odnalazł się w wyższej lidze, a jego praca nie kończy się na jednorazowym sukcesie w postaci awansu.
Wyjątkowy mecz w Szczecinie
W niedzielę o 17:30 Wisła Płock zagra na wyjeździe z Pogonią Szczecin. Dla Misiury nie będzie to zwykłe spotkanie, ponieważ właśnie ze Szczecina pochodzi i tam zaczynała się jego piłkarska droga. Jest wychowankiem „Portowców”, a z klubem był związany przez kilkanaście lat.
Trener podkreśla, że nie odcina się od swojego pochodzenia. Wspominał, że jego rodzice mieszkają blisko stadionu Pogoni, a podczas świąt Wielkanocnych był w Szczecinie i oglądał mecz z Legią Warszawa razem z ojcem oraz znajomymi. Przyznał też, że część kibiców mocno przeżywała trudną sytuację drużyny i obawiała się spadku.
Pogoń Szczecin jako trenerskie marzenie
Misiura zaznacza, że jest mocno związany z Wisłą Płock i chce odwdzięczyć się klubowi za zaufanie. Nie ucieka od odpowiedzialności za projekt, który sam współtworzy. Jednocześnie nie ukrywa, że w jego głowie istnieje marzenie związane z Pogonią Szczecin.
Szkoleniowiec mówi o tym wprost: chciałby kiedyś pomóc klubowi, z którym jest emocjonalnie związany, sięgnąć po duży sukces. Wspominał o pustej gablocie szczecińskiej drużyny i potrzebie zdobycia trofeum, na które kibice czekają od lat. Dodał, że gdyby za kilka lat otrzymał propozycję objęcia Pogoni, poszedłby do Szczecina na piechotę.
Na razie Pogoń ma swojego trenera
Obecnie szkoleniowcem Pogoni Szczecin jest Thomas Thomasberg. Duńczyk ma kontrakt ważny do połowy 2028 roku, więc temat pracy Misiury w Szczecinie pozostaje jedynie kwestią przyszłości i osobistych ambicji.
Na dziś jego zadaniem jest dalszy rozwój Wisły Płock. Wyniki pokazują, że Misiura potrafi budować zespół, który po awansie nie boi się rywalizacji w Ekstraklasie. Mecz z Pogonią będzie więc dla niego szczególny emocjonalnie, ale sportowo najważniejsze pozostaną punkty dla „Nafciarzy”.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY