NBA potwierdziła kolejne mecze sezonu zasadniczego w Europie. Na początku 2027 roku San Antonio Spurs i New Orleans Pelicans rozegrają dwa spotkania poza Stanami Zjednoczonymi. Najpierw zmierzą się 14 stycznia w Paryżu, a trzy dni później wyjdą na parkiet w Manchesterze. Dla europejskich kibiców to duże wydarzenie, a dla Victora Wembanyamy wyjątkowy powrót do ojczyzny w barwach drużyny NBA.
San Antonio Spurs i New Orleans Pelicans zagrają w Europie
Liga wyznaczyła dwa konkretne terminy. Pierwszy mecz odbędzie się 14 stycznia 2027 roku w Paryżu, a drugi 17 stycznia w Manchesterze. Wybór tych miast nie jest przypadkowy, bo NBA od lat konsekwentnie rozwija swoją obecność na Starym Kontynencie. Francja i Wielka Brytania należą do rynków, na których zainteresowanie koszykówką systematycznie rośnie, dlatego organizacja kolejnych spotkań sezonu zasadniczego właśnie tam wpisuje się w szerszą strategię ligi.
Dla Paryża będzie to już 16. mecz NBA we Francji i szósty w stolicy tego kraju od 1991 roku. Manchester dostanie dopiero drugie takie wydarzenie od 1993 roku, choć dla Anglii będzie to 20. spotkanie NBA. Taki zestaw pokazuje, że liga chce nie tylko wracać do sprawdzonych lokalizacji, lecz także poszerzać mapę europejskich wydarzeń.
Wembanyama wróci do Francji z San Antonio
Największą historią tych meczów będzie występ Wembanyamy w ojczystym kraju. Francuz jest liderem San Antonio i jedną z najważniejszych twarzy współczesnej NBA, dlatego jego powrót do Paryża w oficjalnym meczu sezonu zasadniczego będzie miał szczególny wymiar. To pierwszy raz, gdy zagra we Francji razem ze swoją drużyną z NBA.
Spurs mają już spore doświadczenie w europejskich wyjazdach. Dla klubu z Teksasu będą to 10. i 11. spotkanie na Starym Kontynencie. San Antonio po raz szósty zagra we Francji, ale po raz pierwszy wystąpi w Anglii. Przedstawiciele klubu podkreślają, że powrót do Francji i debiut w Anglii są dla organizacji dużym wyróżnieniem.
Pelicans pierwszy raz we Francji i Anglii
New Orleans Pelicans rzadziej pojawiali się w Europie. Mecze z San Antonio będą dla nich trzecim i czwartym występem na kontynencie, a jednocześnie pierwszymi we Francji oraz Anglii. To dla klubu szansa na większą rozpoznawalność poza USA i kontakt z kibicami, którzy na co dzień oglądają NBA głównie w telewizji lub internecie.
NBA liczy, że spotkania w Paryżu i Manchesterze dadzą lokalnym społecznościom coś więcej niż sam mecz. Takie wydarzenia zwykle łączą sport, promocję koszykówki i aktywności dla fanów. Władze ligi podkreślają, że rosnące zainteresowanie NBA w Europie jest jednym z powodów organizowania kolejnych spotkań poza Ameryką Północną.
Europa coraz ważniejsza dla NBA
Mecze Spurs z Pelicans będą następnym krokiem w budowaniu obecności ligi na europejskim rynku. Paryż stał się już jednym z najważniejszych przystanków NBA poza USA, a Manchester może dostać impuls do częstszego goszczenia koszykarskich wydarzeń najwyższej klasy.
Dla kibiców najważniejsze będzie jednak to, że zobaczą mecz o realną stawkę, a nie pokazowe spotkanie przedsezonowe. San Antonio z Wembanyamą i New Orleans Pelicans przyciągną uwagę nie tylko we Francji oraz Anglii. To wydarzenie dla całej europejskiej społeczności NBA.