AKTUALNOśCI

Oficjalnie: wiadomo, gdzie w najbliższym czasie zagra Maja Chwalińska!

Maja Chwalińska przygotowuje się do kolejnej części sezonu, a wokół jej najbliższych planów startowych pojawiło się sporo niejasności. Organizatorzy turnieju w Guadalajarze potwierdzili udział Polki, ale zawody w Meksyku odbędą się dopiero po US Open. Wiadomo już jednak, gdzie wcześniej zgłoszono tenisistkę z Bielska-Białej. W jej kalendarzu znalazły się cztery ważne imprezy rozgrywane na kortach twardych, w tym ostatni wielkoszlemowy turniej roku.

Informacje dotyczące planów Chwalińskiej przekazał Piotr Szczypka, jej menedżer oraz właściciel klubu BKT Advantage Bielsko-Biała. Zawodniczka została zgłoszona do turniejów w Toronto, Cincinnati i Monterrey, a także do US Open. Dopiero później ma pojawić się w Guadalajarze, gdzie rywalizacja rangi WTA 500 została zaplanowana na drugą połowę września.

Gdzie zagra Maja Chwalińska przed US Open?

Pierwszym przystankiem w planowanym kalendarzu Polki będzie Toronto. Turniej odbędzie się w dniach od 2 do 13 sierpnia. Następnie zawodniczki przeniosą się do Cincinnati, gdzie rywalizacja potrwa od 13 do 23 sierpnia.

Kolejnym punktem będzie Monterrey. Meksykańskie zawody zaplanowano na okres od 23 do 29 sierpnia. Bezpośrednio po ich zakończeniu rozpocznie się US Open, którego główna część potrwa od 30 sierpnia do 13 września.

Pełny plan zgłoszeń Mai Chwalińskiej przed turniejem w Guadalajarze wygląda następująco:

  • Toronto – 2-13 sierpnia,

  • Cincinnati – 13-23 sierpnia,

  • Monterrey – 23-29 sierpnia,

  • US Open – 30 sierpnia-13 września.

Wszystkie te imprezy zostaną rozegrane na nawierzchni twardej. Dla Chwalińskiej będzie to więc intensywny okres, w którym w krótkim czasie może wystąpić w kilku ważnych turniejach w Ameryce Północnej.

Czy twarda nawierzchnia odpowiada Chwalińskiej?

Część obserwatorów ma wątpliwości, czy styl Polki będzie równie skuteczny na kortach twardych jak na innych nawierzchniach. Jej menedżer nie zgadza się jednak z takimi opiniami. Podkreśla, że osoby podważające możliwości zawodniczki nie znają dokładnie jej historii oraz codziennej pracy treningowej.

Szczypka przypomina, że w pierwszych latach rozwijania swojego stylu Chwalińska bardzo dobrze czuła się na twardych kortach i chętnie na nich występowała. Jego zdaniem nie ma więc podstaw, aby z góry zakładać, że ta część sezonu będzie dla niej szczególnie trudna.

Zawodniczka ma również odpowiednie warunki do przygotowań w Bielsku-Białej. Do jej dyspozycji pozostaje kort z nawierzchnią twardą, która według menedżera przypomina rozwiązania stosowane podczas turniejów wielkoszlemowych. Pozwala jej to trenować w warunkach zbliżonych do tych, z jakimi będzie miała do czynienia podczas najbliższych startów.

Jakie cechy mogą pomóc Polce na twardych kortach?

Menedżer Chwalińskiej zwraca uwagę przede wszystkim na jej szybkość oraz bardzo dobre reakcje. Choć Polka nie należy do najwyższych zawodniczek w tourze, potrafi sprawnie poruszać się po korcie i szybko odpowiadać na zagrania rywalek. Te cechy mogą być szczególnie ważne na szybszej nawierzchni.

Szczypka zaznacza również, że najbardziej miarodajne opinie na temat możliwości zawodniczki powinny pochodzić od osób pracujących z nią każdego dnia. Wymienił w tym kontekście trenerów Machovsky’ego i Hajka oraz Macieja Ryszczuka, odpowiadającego za przygotowanie motoryczne. Ryszczuk współpracuje także z Igą Świątek.

Zdaniem otoczenia tenisistki jej styl może być skuteczny również na twardych kortach. Chwalińska ma bazować na ruchliwości, szybkim podejmowaniu decyzji i umiejętności reagowania na zmieniający się przebieg wymian. Najbliższe turnieje pokażą, czy zdoła przełożyć te atuty na dobre wyniki.

Maja Chwalińska wróci po pechowym Wimbledonie

Ostatnim turniejem, w którym wystąpiła Polka, był Wimbledon. W pierwszej rundzie mierzyła się z Mananchayą Sawangkaew i przez długi czas zdecydowanie dominowała na korcie. Przy piłce meczowej doznała jednak urazu, który znacząco wpłynął na dalszy przebieg spotkania.

Chwalińskiej zaczęły dokuczać skręcona kostka oraz skurcze. Mimo problemów zdrowotnych zdecydowała się kontynuować walkę, ale nie zdołała wykorzystać wcześniejszej przewagi i ostatecznie przegrała mecz. Było to wyjątkowo bolesne rozstrzygnięcie, ponieważ zwycięstwo znajdowało się już bardzo blisko.

Wcześniej Polka dotarła do finału Rolanda Garrosa, zapisując ważny rozdział w swojej karierze. Jej występ odbił się szerokim echem i sprawił, że zainteresowanie kolejnymi startami zawodniczki wyraźnie wzrosło.

Kiedy Chwalińska zagra w Guadalajarze?

Turniej WTA 500 w Guadalajarze odbędzie się w dniach od 13 do 19 września. Oznacza to, że rozpocznie się bezpośrednio po zakończeniu US Open. Organizatorzy meksykańskiej imprezy potwierdzili już obecność Chwalińskiej na liście zgłoszeń.

Jeżeli Polka zrealizuje cały plan, przed startem w Guadalajarze będzie miała za sobą występy w Toronto, Cincinnati, Monterrey oraz Nowym Jorku. Najbliższe tygodnie mogą więc być dla niej jednym z najbardziej intensywnych fragmentów sezonu.

Ostateczny udział w poszczególnych turniejach będzie zależał od zdrowia, sytuacji rankingowej i decyzji sztabu. Sam fakt zgłoszenia Chwalińskiej do kilku dużych imprez pokazuje jednak, że zawodniczka zamierza szybko wrócić do regularnej rywalizacji i sprawdzić się podczas wymagającej serii turniejów na nawierzchni twardej.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY