Jeremy Sochan zapisał się na kartach historii polskiego sportu. Koszykarz sięgnął po mistrzostwo NBA, a sukces osiągnięty w barwach New York Knicks przyniesie mu nie tylko ogromny prestiż, ale również pokaźny zastrzyk gotówki. W jego przypadku premia za triumf może mieć wyjątkowe znaczenie.
Jeremy Sochan mistrzem NBA. Historyczny sukces Polaka
Sezon 2025/2026 nie należał do najłatwiejszych w karierze Jeremy’ego Sochana, jednak zakończył się dla niego w wymarzony sposób. New York Knicks okazali się najlepsi w finałowej rywalizacji NBA, pokonując San Antonio Spurs 4:1 i zdobywając mistrzowski tytuł.
Dla reprezentanta Polski to osiągnięcie o szczególnym znaczeniu. Sochan został pierwszym polskim koszykarzem, który może pochwalić się mistrzostwem najbardziej prestiżowej ligi świata. Taki sukces automatycznie stawia go w gronie zawodników, którzy zapisali się w historii krajowej koszykówki.
Choć jego rola w finałach była ograniczona, obecność w mistrzowskim zespole i wkład w cały sezon sprawiły, że znalazł się w gronie zawodników świętujących najważniejsze klubowe trofeum w światowym baskecie.
Ile zarobi Jeremy Sochan za zdobycie mistrzostwa NBA?
Mistrzowski pierścień to niejedyna nagroda, jaka trafi do zawodników New York Knicks. Za końcowy triumf klubowi koszykarze mogą liczyć również na wysokie premie finansowe.
Według doniesień medialnych każdy z graczy nowojorskiej drużyny otrzyma dodatkowo około 770 tysięcy dolarów. To kwota, która dla wielu gwiazd zespołu nie będzie miała większego wpływu na stan konta, jednak w przypadku Sochana wygląda to zupełnie inaczej.
Polak podpisał kontrakt z New York Knicks w trakcie sezonu, a jego wartość wynosiła 778 tysięcy dolarów. Oznacza to, że premia za zdobycie mistrzostwa jest niemal identyczna jak wynagrodzenie zagwarantowane w umowie. W praktyce sukces sportowy pozwoli mu niemal podwoić zarobki osiągnięte w nowym klubie.
Gwiazdy Knicks zarabiają znacznie więcej
W szatni mistrzów NBA nie brakuje zawodników należących do najlepiej opłacanych koszykarzy ligi. Na tle liderów zespołu dodatkowa premia nie prezentuje się już tak imponująco.
Największe kontrakty w drużynie posiadają między innymi:
- Jalen Brunson – około 38 milionów dolarów rocznie,
- Karl-Anthony Towns – około 53 milionów dolarów rocznie.
Przy takich wynagrodzeniach bonus za zdobycie mistrzostwa stanowi jedynie niewielki dodatek do rocznych zarobków. Dla Sochana sytuacja wygląda jednak inaczej, dlatego finansowy wymiar sukcesu może być dla niego szczególnie odczuwalny.
Niewiele minut w finałach, ale ważna rola w drużynie
W decydującej serii przeciwko San Antonio Spurs Polak nie należał do zawodników regularnie pojawiających się na parkiecie. W trzecim spotkaniu zagrał zaledwie kilka sekund, w czwartym otrzymał kilka minut, a w piątym ponownie pojawił się na boisku tylko na chwilę.
Nie zmienia to jednak faktu, że pozostawał częścią rotacji i przez cały czas był gotowy do pomocy zespołowi. Takie podejście zostało docenione przez sztab szkoleniowy, który podkreślał jego profesjonalizm oraz zaangażowanie niezależnie od liczby otrzymywanych minut.
W sporcie drużynowym nie zawsze o wartości zawodnika świadczą statystyki czy czas spędzony na parkiecie. Sochan udowodnił, że nawet w trudniejszym sezonie można odegrać swoją rolę w mistrzowskim projekcie. Efekt jest imponujący – historyczny tytuł NBA, miejsce w kronikach polskiego sportu i premia, która znacząco zwiększy jego tegoroczne zarobki.