AKTUALNOśCI

Oficjalnie: Widzew Łódź wygrał w sparingu z austriakami 4-3!

Widzew Łódź pozostaje niepokonany podczas letnich przygotowań, ale zwycięstwo nad FC Marchfeld Donauauen kosztowało zespół sporo wysiłku. Łodzianie stracili trzy bramki z austriackim trzecioligowcem i dopiero trafienie Kamila Cybulskiego zapewniło im wygraną 4:3. Najwięcej powodów do zadowolenia może mieć Mariusz Fornalczyk, który dwukrotnie pokonał bramkarza rywali.

Spotkanie było przedostatnim sprawdzianem drużyny Aleksandara Vukovicia przed rozpoczęciem sezonu Ekstraklasy. Widzew ma za sobą rozczarowującą kampanię zakończoną na 14. miejscu, dlatego okres przygotowawczy nabrał szczególnego znaczenia. Sztab musi poprawić organizację gry, wypracować skuteczniejsze rozwiązania i przygotować zawodników do znacznie lepszej rywalizacji o ligowe punkty.

Widzew Łódź z udaną serią w sparingach

Dotychczasowe wyniki meczów kontrolnych mogły napawać kibiców optymizmem. Na początku przygotowań łodzianie wyraźnie pokonali Stal Rzeszów, a następnie bezbramkowo zremisowali z DAC Dunajská Streda. Największym osiągnięciem było jednak zwycięstwo 2:0 nad Beşiktaşem, które pokazało, że zespół potrafi skutecznie przeciwstawić się znacznie bardziej renomowanemu przeciwnikowi.

Kolejnym rywalem był FC Marchfeld Donauauen, występujący na trzecim poziomie rozgrywkowym w Austrii. Choć to Widzew przystępował do spotkania w roli faworyta, początek ułożył się po myśli gospodarzy. Już w 11. minucie Mateo Zetić wykorzystał okazję i dał swojej drużynie prowadzenie, zmuszając łodzian do odrabiania strat.

Mariusz Fornalczyk dwukrotnie trafił do siatki

Odpowiedź Widzewa nadeszła po pół godzinie gry. Fornalczyk dobrze odnalazł się w polu karnym i skutecznym uderzeniem głową doprowadził do wyrównania. Gol wyraźnie dodał skrzydłowemu pewności siebie, ponieważ jeszcze przed przerwą ponownie znalazł sposób na defensywę austriackiego zespołu.

Przy drugim trafieniu ważną rolę odegrał Osman Bukari, który przygotował akcję zakończoną golem 23-latka. Dzięki dubletowi Fornalczyka Widzew schodził do szatni z prowadzeniem 2:1. Łodzianie odwrócili wynik, ale przebieg drugiej połowy pokazał, że nie zdołali jeszcze przejąć pełnej kontroli nad wydarzeniami na boisku.

Siedem bramek i nerwowa końcówka

Krótko po wznowieniu gry Andi Zeqiri podwyższył prowadzenie Widzewa. Przy wyniku 3:1 można było przypuszczać, że przedstawiciel Ekstraklasy spokojnie dowiezie zwycięstwo i być może zdobędzie kolejne bramki. Austriacy nie zamierzali jednak rezygnować i potrzebowali zaledwie dwóch minut, by ponownie nawiązać kontakt.

Nicolas Meister wykorzystał rzut karny, a w 72. minucie Zoran Mihailović doprowadził do remisu 3:3. Widzew szybko zareagował na utratę przewagi. Dwie minuty później do siatki trafił Cybulski, ustalając wynik spotkania. Łodzianie zwyciężyli 4:3, choć trzy stracone gole mogą stanowić dla sztabu ważny materiał do analizy.

Ostatni test przed rozpoczęciem sezonu

Sparing przyniósł kilka pozytywnych sygnałów. Widzew po raz kolejny stworzył wiele okazji, zdobył cztery bramki i potrafił odpowiedzieć w trudnym momencie. Szczególnie dobrze zaprezentował się Fornalczyk, który potwierdził wysoką dyspozycję i może odegrać istotną rolę w ofensywie podczas nadchodzących rozgrywek.

Problemy w defensywie nie pozwalają jednak ocenić występu wyłącznie pozytywnie. Łodzianie dwukrotnie roztrwonili wypracowaną przewagę i pozwolili niżej notowanemu przeciwnikowi wrócić do rywalizacji. Ostatnią okazją do wprowadzenia poprawek będzie mecz z Puszczą Niepołomice zaplanowany na 19 lipca. Później Widzew rozpocznie walkę o ligowe punkty i spróbuje uniknąć powtórki z poprzedniego sezonu.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY