Widzew Łódź poinformował o zakończeniu współpracy z Mindaugasem Nikoliciusem. Litwin, który pełnił funkcję dyrektora sportowego przez niespełna rok, pożegnał się z łódzkim klubem w środę. Decyzja o rozwiązaniu umowy była częścią szerszych zmian, jakie zachodzą obecnie w strukturach organizacyjnych Widzewa.
Rok pełen wyzwań dla dyrektora sportowego
Nikolicius dołączył do łódzkiego klubu na początku 2025 roku. Wcześniej był związany z chorwackim Hajdukiem Split, gdzie również odpowiadał za politykę transferową. Przed podpisaniem kontraktu z Widzewem prowadził rozmowy z kilkoma innymi zespołami z Polski, jednak to łodzianie ostatecznie zdecydowali się na jego zatrudnienie.
Początek pracy Litwina w Ekstraklasie zbiegł się z okresem intensywnych ruchów kadrowych. Latem Widzew przeprowadził wiele transferów, próbując wzmocnić drużynę po nierównych wynikach poprzednich rozgrywek. Część nowych zawodników nie zdołała jednak spełnić oczekiwań, co odbiło się na postawie zespołu w lidze.
Trudny sezon i roszady w sztabie
Obecny sezon 2025/2026 okazał się dla Widzewa wyjątkowo wymagający. Drużyna notowała wahania formy, a wyniki nie zadowalały ani kibiców, ani władz klubu. W trakcie rozgrywek dwukrotnie zmieniano trenera, co już samo w sobie było sygnałem, że w klubie potrzeba głębszych reform.
We wtorek ogłoszono decyzję o rozstaniu nie tylko z Nikoliciusem, ale także z Igorem Ceriną, który odpowiadał za rekrutację zawodników. Władze Widzewa uznały, że nadszedł czas na przebudowę działu sportowego i wyraźne określenie odpowiedzialności za podejmowane decyzje.
Nowa koncepcja sportowa Widzewa
Za transfery i politykę kadrową ma od teraz odpowiadać Dariusz Adamczuk. Były piłkarz i menedżer, który niedawno dołączył do struktur Widzewa, przedstawił swoją wizję organizacji pracy w klubie. Jak podkreśla, decyzje personalne nie należą do prostych, jednak są konieczne, by poprawić efektywność działania całego pionu sportowego.
Adamczuk zaznaczył, że od momentu jego przyjścia wraz z Piotrem Burlikowskim klub przechodzi szczegółową analizę. Zespół kierowniczy formułuje wnioski, które mają posłużyć do stworzenia klarownego modelu zarządzania. Nowy dyrektor sportowy nie chciał czekać do zimowej przerwy, dlatego zdecydował się na zmiany już teraz.
Jedna osoba za transfery, jasny podział odpowiedzialności
Nowa struktura ma na celu wyeliminowanie problemu rozproszenia odpowiedzialności. Adamczuk wyjaśnił, że w procesie transferowym zawsze uczestniczy grupa osób – od skautów, przez trenerów, po analityków – ale ostateczna decyzja musi należeć do jednej osoby.
Według jego koncepcji, to właśnie on będzie teraz odpowiedzialny za finalne zatwierdzanie ruchów kadrowych, zarówno tych przychodzących, jak i wychodzących. Jak podkreślił, chce, aby ta zmiana była wyraźnie widoczna również w oficjalnej strukturze działu sportowego.
Widzew przed kolejnym etapem przebudowy
Odejście Mindaugasa Nikoliciusa kończy pewien etap w historii Widzewa Łódź. Klub, który od kilku sezonów stara się umocnić swoją pozycję w Ekstraklasie, ponownie staje przed wyzwaniem reorganizacji pionu sportowego. Celem ma być nie tylko skuteczniejsza polityka transferowa, ale też większa spójność między działem sportowym a sztabem szkoleniowym.
Widzew, znany z ambitnych planów i dużego zaangażowania kibiców, liczy, że nowa koncepcja zarządzania pozwoli ustabilizować sytuację drużyny i przywrócić jej konkurencyjność w lidze.