Derby d’Italia znów zostawiły po sobie nie tylko sportowe fajerwerki, ale i poważny rachunek dyscyplinarny. Po sobotnim thrillerze na Stadio Giuseppe Meazza, wygranym przez Inter Mediolan 3:2 po golu Piotra Zielińskiego w końcówce, Serie A ukarała dwóch przedstawicieli Juventusu za starcia z arbitrami. Na liście zawieszonych znaleźli się Damien Comolli oraz Giorgio Chiellini.
Inter – Juventus 3:2: pięć goli, czerwień i dramat do ostatnich sekund
Mecz rozegrany 14 lutego 2026 roku miał wszystko: szybkie zwroty akcji, ogromne napięcie i kontrowersje. Juventus jeszcze przed przerwą stracił Pierre’a Kalulu, który obejrzał drugą żółtą kartkę, co tylko podkręciło temperaturę wokół decyzji sędziowskich. Mimo gry w osłabieniu „Bianconeri” długo trzymali się w meczu, ale Inter zadał decydujący cios w samej końcówce — zwycięską bramkę zdobył Piotr Zieliński.
Najsurowsze konsekwencje poniósł Damien Comolli. Włoskie władze ligi zawiesiły go do 31 marca 2026 roku i nałożyły grzywnę w wysokości 15 tysięcy euro. Powodem było zachowanie w przerwie spotkania: w tunelu prowadzącym do szatni miał przyjąć agresywną, zastraszającą postawę wobec sędziów i dążyć do eskalacji, którą ostatecznie powstrzymali członkowie sztabu oraz osoby z otoczenia zespołu. Dodatkowo miał kontynuować pretensje już w strefie przy pomieszczeniach sędziowskich.
Zawieszenie Giorgio Chielliniego: brak obecności przy zespole do 27 lutego
Kara objęła również Giorgio Chielliniego. Były obrońca, dziś działający w strukturach Juventusu, nie będzie mógł pojawiać się przy drużynie (m.in. w strefach przyległych do ławki) do 27 lutego 2026 roku. W jego przypadku chodziło o ostre, lekceważące kwestionowanie pracy arbitra oraz kierowanie obraźliwych uwag pod adresem zespołu sędziowskiego — zachowania, które miały się powtórzyć zarówno w tunelu, jak i w okolicach szatni sędziów, a jedno z naruszeń zostało odnotowane przez asystenta.
Władze rozgrywek od dawna próbują ograniczać presję wywieraną na sędziów — szczególnie po meczach o najwyższej stawce, gdy emocje bywają największe. W tym przypadku źródłem zapalnym była sytuacja z końcówki pierwszej połowy i decyzja kartkowa, która wzbudziła ogromne kontrowersje po obu stronach. Dla Serie A kluczowe jest jednak co innego: nawet jeśli klub uważa się za poszkodowany, przekroczenie granicy w kontakcie z arbitrami ma mieć szybkie, czytelne konsekwencje.
Przestroga z innego podwórka: jak kończą się konfrontacje z arbitrami
Juventus może mówić o szczęściu, że sankcje nie są jeszcze dotkliwsze. W ostatnich latach europejskie ligi coraz ostrzej podchodzą do tego typu incydentów — dobrym punktem odniesienia jest głośna sprawa z Ligue 1, gdzie Paulo Fonseca otrzymał wielomiesięczną dyskwalifikację po konfrontacji z arbitrem. To pokazuje trend: próg tolerancji dla zachowań uznanych za zastraszające systematycznie spada.