Paweł Jóźwiak zakończył karierę we freak-fightach. Znany zawodnik podjął decyzję po porażce z Łukaszem Bielonem podczas gali Prime MMA 17 w Częstochowie. Walka trwała tylko jedną rundę, a jej przebieg był dla Jóźwiaka bardzo trudny. Po ogłoszeniu werdyktu zdjął rękawice i zostawił je na środku oktagonu.
Paweł Jóźwiak kończy karierę
Gala Prime MMA 17 przyniosła 13 pojedynków, ale jednym z najgłośniejszych momentów wydarzenia okazało się pożegnanie Jóźwiaka. Zawodnik zmierzył się z Łukaszem Bielonem w starciu, które przed rozpoczęciem zapowiadało się na wyrównane.
Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Bielon szybko przejął kontrolę nad pojedynkiem i już w pierwszej rundzie trzykrotnie posłał rywala na deski. Po trzecim liczeniu walka została zakończona.
Symboliczny gest po porażce
Po ogłoszeniu wyniku Jóźwiak zdecydował się na wymowny gest. Zdjął rękawice i położył je na środku oktagonu, dając jasno do zrozumienia, że był to jego ostatni występ.
Zawodnik przyznał, że nie zamierza dalej przeciągać kariery. Wskazał na wiek oraz zmęczenie środowiskiem freak-fightowym. Tym samym zrezygnował również z planowanej walki z Krzysztofem Rytą.
Bilans Jóźwiaka we freak-fightach
Jóźwiak był obecny w kilku największych federacjach freak-fightowych. Występował między innymi w Fame MMA, High League, Prime MMA i Clout MMA.
Łącznie stoczył 13 walk. Wygrał pięć z nich, a osiem razy schodził z oktagonu pokonany. W trakcie kariery zwyciężał z Jackiem Murańskim, Ernestem Ivandą, Jakubem Piotrowiczem, Adrianem Ciosem i Damianem Kubiszewskim.
Koniec rozpoznawalnej postaci
Decyzja Jóźwiaka zamyka ważny etap jego obecności w świecie freak-fightów. Przez lata był jedną z bardziej rozpoznawalnych postaci tego środowiska, często budząc emocje przed walkami i po nich.
Porażka z Bielonem okazała się punktem granicznym. Jóźwiak uznał, że to właściwy moment, by zejść ze sceny i zakończyć sportowo-medialny rozdział, który przyniósł mu zarówno zwycięstwa, jak i bolesne porażki.