Groźna kraksa podczas młodzieżowych zawodów w Gnieźnie przerwała start Roberta Roszaka i wywołała ogromny niepokój w środowisku żużlowym. Młody zawodnik trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami, a lekarze musieli szybko interweniować. Najnowsze informacje są jednak ostrożnie optymistyczne.
Robert Roszak ucierpiał w zawodach DMPJ
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w środę podczas II rundy Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów na torze w Gnieźnie. Robert Roszak, reprezentujący Masarnia Czerniejewo Barański Start Gniezno, upadł w dziewiątym biegu i nie był w stanie kontynuować zawodów.
Po wypadku żużlowiec został natychmiast przetransportowany do gnieźnieńskiego szpitala. Początkowo sytuacja wyglądała bardzo poważnie, ponieważ pojawiło się zagrożenie życia i konieczność pilnej pomocy medycznej.
Jakie obrażenia ma Robert Roszak?
Klub poinformował, że u Roszaka stwierdzono wstrząśnienie mózgu, złamane żebra oraz odmę opłucnową. Zawodnik przeszedł zabieg ratujący życie. Lekarze mieli także ocenić, czy potrzebna będzie kolejna operacja.
Późniejsze wieści przyniosły więcej spokoju. Stan juniora określono jako stabilny, a jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Istniało podejrzenie pęknięcia śledziony, ale szczegółowe badania nie potwierdziły takiego urazu.
Junior Startu Gniezno pozostanie w szpitalu
Roszak przebywa na oddziale chirurgii. Ma zdrenowaną klatkę piersiową, a najbliższe dni spędzi pod opieką lekarzy. Jeśli leczenie będzie przebiegało bez komplikacji, powinien opuścić oddział w ciągu kilku dni.
Na razie trudno przewidzieć, jak długo potrwa przerwa w startach. Przy takich urazach najważniejszy będzie proces leczenia i ostrożny powrót do pełnej sprawności.
Upadek w biegu z zawodnikiem Unii Leszno
Roszak zakończył zawody z dorobkiem dwóch punktów. Do kraksy doszło w jego trzecim starcie, w którym uczestniczył także Filip Gano z Unii Leszno. Po tym zdarzeniu również zawodnik leszczyńskiego klubu nie pojawił się już na torze.
Dodatkową konsekwencją dla Roszaka będzie przerwa wynikająca z przepisów dotyczących wstrząśnienia mózgu. Zgodnie z nowymi wytycznymi FIM taki uraz oznacza zawieszenie licencji na 10 dni. W tym przypadku sport schodzi jednak na dalszy plan, bo najważniejszy jest bezpieczny powrót juniora do zdrowia.