Piast Gliwice znów przyspiesza działania na rynku i wszystko wskazuje na to, że temat sprowadzenia nowego bramkarza wcale nie upadł. Po poważnym urazie Františka Placha klub musiał na nowo przeanalizować sytuację między słupkami, a najnowsze doniesienia sugerują, że wybór może paść na dobrze znane w Polsce nazwisko. Jeśli te informacje się potwierdzą, do gliwickiego zespołu trafi golkiper, który ma już za sobą występy zarówno w Ekstraklasie, jak i za granicą.
Kontuzja podstawowego bramkarza sprawiła, że w Gliwicach trzeba było wrócić do tematu transferu medycznego. Jeszcze niedawno z wypowiedzi trenera Daniela Myśliwca można było wywnioskować, że klub nie zamierza podejmować nerwowych decyzji i będzie działał tylko wtedy, gdy pojawi się naprawdę odpowiednia opcja. Teraz jednak wygląda na to, że przy Okrzei zmieniono podejście i postanowiono konkretniej wejść w temat wzmocnienia tej pozycji.
W ostatnich dniach pojawiały się różne nazwiska bramkarzy występujących w polskich rozgrywkach, ale najnowszy trop prowadzi do Czech. Według informacji opublikowanych przez tamtejsze media z Piastem ma związać się Dominik Holec. To zawodnik, który niedawno rozstał się z Banikiem Ostrawa i tym samym stał się dostępny na rynku.
Dominik Holec blisko Piasta Gliwice
31-letni bramkarz w ostatnim czasie stracił miejsce w zespole z Ostrawy. Po zmianach kadrowych i pojawieniu się nowego konkurenta jego pozycja znacząco osłabła, a w 2026 roku nie pojawił się jeszcze na boisku w oficjalnym meczu. Jesienią regularnie bronił, notując 22 występy, dzięki czemu nie można mówić o zawodniku całkowicie wypadającym z rytmu meczowego na dłuższą metę.
Z perspektywy kibiców Ekstraklasy Holec nie jest postacią anonimową. W przeszłości występował już w Polsce i zdążył zapisać się w pamięci sympatyków dwóch znanych klubów. Najwięcej grał w Rakowie Częstochowa, gdzie zebrał zdecydowanie więcej minut i dołożył swoją cegiełkę do zdobycia Pucharu Polski. Znacznie krótszy epizod zaliczył natomiast w Lechu Poznań.
Piast szuka bramkarza po kontuzji Františka Placha
Dla Piasta taki ruch miałby sporo sensu. Klub potrzebuje zawodnika, który nie będzie musiał dopiero poznawać realiów regionu, presji związanej z Ekstraklasą czy specyfiki gry w tej części Europy. Holec zna polskie środowisko, a dodatkowo ma doświadczenie zebrane także poza granicami kraju. W sytuacji awaryjnej to argument, który może mieć duże znaczenie.
Nie bez znaczenia pozostaje też forma samej umowy. Wszystko wskazuje na to, że chodzi o kontrakt krótkoterminowy, a więc rozwiązanie bez nadmiernego ryzyka dla obu stron. Piast zyskałby potrzebne zabezpieczenie na newralgicznej pozycji, a sam bramkarz otrzymałby szansę na szybki powrót do regularnej gry i odbudowanie swojej pozycji.
Jeśli jednak Holec dobrze pokaże się w Gliwicach, ten układ wcale nie musi zakończyć się po kilku miesiącach. Tego typu ruchi często zaczynają się jako rozwiązania tymczasowe, a później przeradzają się w dłuższą współpracę. Wiele będzie zależało od tego, jak zawodnik wykorzysta pierwsze tygodnie i czy zdoła przekonać sztab, że warto postawić na niego także w szerszej perspektywie.
Krótki kontrakt, ale możliwy dłuższy pobyt
Z punktu widzenia Piasta najważniejsze jest dziś szybkie uporządkowanie sytuacji w bramce. Klub nie może sobie pozwolić na przypadkowy wybór, ale jednocześnie nie ma też komfortu długiego czekania. Dlatego kandydatura bramkarza, który jest wolny, ograny i dobrze zna polskie realia, wydaje się logiczna.
Najważniejsze fakty związane z tym tematem wyglądają obecnie następująco:
- Piast Gliwice nadal pracuje nad transferem medycznym bramkarza,
- kandydatem do dołączenia do zespołu jest Dominik Holec,
- słowacki golkiper rozwiązał już kontrakt z Banikiem Ostrawa,
- wcześniej grał w Rakowie Częstochowa i Lechu Poznań,
- początkowo miałby podpisać umowę na krótki okres.
Wszystko wskazuje więc na to, że w Gliwicach temat niebawem może wejść w decydującą fazę. Jeśli transfer zostanie sfinalizowany, Piast zyska doświadczonego bramkarza, który powinien bez większego problemu odnaleźć się w nowych, a zarazem częściowo dobrze znanych mu warunkach.