Mateusz Stępień z Zawiszy Bydgoszcz obejrzał czerwoną kartkę w bardzo nietypowych okolicznościach podczas wyjazdowego meczu ze Stalą Stalowa Wola. Skrzydłowy najpierw został ukarany żółtą kartką za próbę wymuszenia rzutu karnego. Chwilę później ironicznie oklaskiwał decyzję arbitra, za co sędzia Piotr Szypuła pokazał mu drugie napomnienie. Między obiema kartkami minęło zaledwie kilka sekund, a zawodnik musiał opuścić boisko już w 29. minucie. Mimo długiej gry w osłabieniu Zawisza zdołał ostatecznie wywalczyć remis 3:3.
Dwie żółte kartki w kilka sekund
Do całej sytuacji doszło w 29. minucie spotkania 7. kolejki II ligi. Stępień przeprowadził indywidualną akcję i przewrócił się w polu karnym gospodarzy. Sędzia Piotr Szypuła uznał, że zawodnik próbował wymusić jedenastkę i ukarał go żółtą kartką. Piłkarz Zawiszy nie zgodził się z tą decyzją i zaczął ironicznie oklaskiwać arbitra. Szypuła natychmiast zareagował drugim napomnieniem, co oznaczało czerwoną kartkę i przedwczesne zakończenie meczu przez Stępnia.
Zawisza odrobił straty mimo gry w dziesiątkę
W momencie zejścia Stępnia z boiska Zawisza przegrywał 0:1. Jeszcze przed przerwą, w 42. minucie, do remisu doprowadził Sebastian Rak. Po zmianie stron sytuacja gości ponownie bardzo mocno się skomplikowała. Od 59. minuty Stal prowadziła już 3:1 i wydawało się, że grającemu w osłabieniu zespołowi z Bydgoszczy trudno będzie wrócić do meczu. Zawisza zdołał jednak odpowiedzieć dwoma trafieniami Mikołaja Staniaka i doprowadzić do remisu 3:3.
Jakub Jeleń z hat-trickiem dla Stali
Po stronie gospodarzy zdecydowanie wyróżnił się Jakub Jeleń. 23-letni zawodnik zdobył wszystkie trzy bramki dla Stali Stalowa Wola. Jego hat-trick nie wystarczył jednak gospodarzom do odniesienia zwycięstwa. Zawisza mimo gry przez ponad godzinę w dziesięciu zdołał uratować jeden punkt. Jeleń jest synem Ireneusza Jelenia, który w przeszłości rozegrał 30 spotkań w reprezentacji Polski.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY